Wieczorne modlitwy
Po wieczornej kąpieli Demolka pije mleko, siada na nocnik, potem bajka i (w teorii) idzie spać. Co Matka zastała wczoraj? Demolkę na nocniku, ze złożonymi łapami i powtarzającą "amen, si amen".
Różne intencje Matka w życiu spotykała. Ale żeby się o siuśki modlić? Bo się dziecko bajki na dobranoc doczekać nie może?









Hahaha, no pięknie :) Udała się córeczka :)
OdpowiedzUsuńA u mnie konkurs www.hipijo.blogspot.com
hahaha dobra jest!
OdpowiedzUsuńA może ona po hiszpańsku chciała "si", a nie że siusiu? :D
OdpowiedzUsuńAparatka!
OdpowiedzUsuńPo ciężkim dniu moim, przeczytać tak zabawny tekst. Aż życie staje się piękniejsze. Jeżeli jesteśmy przy nocnikach to pochwalę się, że mój synuś w końcu nauczył się załatwiać na nocniczku. Nawet jedziemy do Poznania 25 km od domu, bez pampersa. Więc chyba sukces.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Serdecznie i zapraszam
Brawo! U nas na zewnątrz jeszcze staram się wkładac pampka. Ale zazwyczaj suchy, czy to spacer dłuższy, czy do kościoła. :)
Usuń