Pogadały.
Na osobne posty to zbyt wiele. Na jeden zbyt dużo i co dzień nowe dopiski by były. Więc Matka postanowiła w ramach usystematyzowania działań raz na jakiś czas wpisac paplaninę Demolkową.-Demolka! Co Ty robisz do cholery! Licze do trzech! Raz...
-Dwa, ciy...
**********
-Demolka, co Ty masz?
-dom.
-To namiot jest. A kto go zrobił?
-dom.
-To namiot jest. A kto go zrobił?
-Dziadyga
**********
Demolka się nie ubiera. Demolka chowa cićki.
**********
I na koniec trochę lukru porannego:
-Czyja Ty jesteś?
-Mamuni.
-A mama czyja?
-Tatunia.
-O, A tata to czyj w takim razie?
-Loli. Tata odź! Laziem... tuli laziem. Ź mamą.
-A mama czyja?
-Tatunia.
-O, A tata to czyj w takim razie?
-Loli. Tata odź! Laziem... tuli laziem. Ź mamą.









Przynajmniej sobie pogadacie. :P
OdpowiedzUsuńsuper:) mój jeszcze nie mówi po ludzku ale po swojemu to cały czas coś paple tylko weź go człowieku zrozum
OdpowiedzUsuńChowa cićki... ahahahahhahhhhh koniec świata :D
OdpowiedzUsuńhehe no to gaduła rośnie :D
OdpowiedzUsuńArchiwizuj jak najwięcej, bo to nieoceniona pamiątka! A do tego jaka śmieszna! :)
OdpowiedzUsuńCićki mnie powaliły na łopatki :D
OdpowiedzUsuńHehehe ale macie fajnie, też już chciałabym pogadać! :)
OdpowiedzUsuńrozmowne Dziecię :)
OdpowiedzUsuń