Wieczorne modlitwy

22:38 Elenka 6 Comments

Po wieczornej kąpieli Demolka pije mleko, siada na nocnik, potem bajka i (w teorii) idzie spać. Co Matka zastała wczoraj? Demolkę na nocniku, ze złożonymi łapami i powtarzającą "amen, si amen". 
Różne intencje Matka w życiu spotykała. Ale żeby się o siuśki modlić? Bo się dziecko bajki na dobranoc doczekać nie może?

6 komentarzy:

  1. Hahaha, no pięknie :) Udała się córeczka :)

    A u mnie konkurs www.hipijo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A może ona po hiszpańsku chciała "si", a nie że siusiu? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po ciężkim dniu moim, przeczytać tak zabawny tekst. Aż życie staje się piękniejsze. Jeżeli jesteśmy przy nocnikach to pochwalę się, że mój synuś w końcu nauczył się załatwiać na nocniczku. Nawet jedziemy do Poznania 25 km od domu, bez pampersa. Więc chyba sukces.
    Pozdrawiam Serdecznie i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! U nas na zewnątrz jeszcze staram się wkładac pampka. Ale zazwyczaj suchy, czy to spacer dłuższy, czy do kościoła. :)

      Usuń