Hity kwietnia
Kolejne podsumowanie miesiąca. Tym razem bardziej skupione na nas, bo awarie komputera, walka z mgr skutecznie utrudniły regularne przeglądanie co w sieci piszczy.
Kto by pomyślał, że Demolka może w tydzień ponad 100 pisanek, baranków i innych świątecznych obrazków na kartkach pomalować... Że siebie pomaluje było do przewidzenia, ale że zajmie Ją to na tyle bym miała święty spokój?
Macie czasem tak, że coś Was nie przekonuje, a potem się tym zachwycacie? No to ja tak mam... Przyszła zamówiona paczka. Nasze zakupy, a tam dodatkowy prezent. Wszystko super. Obie z Demolką zachwyt, bo dwie baby + nowe ciuchy to zawsze uśmiech na twarzy musi być. Jedynie serdaczek* mnie nie powalił na kolana. Wiecie, te nieobszywane ubrania to do tej pory, jakoś nie trafiały do mnie. Po prostu.
Teraz? Muszę przyznać się do błędu. To "cóś z kwiateczkiem" nie dość, że pasuje do wszystkiego, nie dość, że miłe, miękkie i plecy okrywa, to na dodatek okazało się ulubioną narzutką Demolki. Taką, co to ją w każdą torebkę wrzucę i w razie "W" jest. I... I mi się też podoba!
3. To nie hit, ale w tym miesiącu ważne dla mnie miało być.
Ciepło się robi, wszędzie fit mamy się deklarują, że ćwiczą i na diety przechodzą.... Też miałam się chwalić. Miałam ambitny post napisać, jaki to ruch jest zdrowy i że każdy ćwiczyć powinien. Efektami się u siebie pochwalić. I bym się pochwaliła, gdyby nie mój słomiany zapał i pocieszanie się po kolejnej nieudanej próbie regularnego ćwiczenia tabliczką czekolady. Dużą tabliczką.
Zdjęcia nie będzie, bo efektów żadnych też nie ma. Z planu 30 dni ćwiczeń zrealizowałam... Lepiej nie mówić ile, bo wstyd.
*kamizelka, czy jak to tam zwał. Demolka za Panem Dziadkiem zwie serdaczkiem :)













Malowanie jak widać owocne było :)
OdpowiedzUsuńPowiedziałabym, że wręcz kompleksowe ;)
UsuńU nas tez rok w rok najpopularniejsze są czarne pisanki. A ja co rok liczę że Kuba na inny kolor się zdecyduje :)
OdpowiedzUsuńPocieszyłaś mnie :D
UsuńBo wszysycy z rodziny się śmiali, że mam dziecko w depresji :P
a mi się bardziej podoba określenie serdaczek. lubię stare nazewnictwo, jak np. nakastlik zamiast szafka/szafeczka.
OdpowiedzUsuńprzyjemniejsze dla ucha :)
Mnie też ten serdaczek pasuje :D Ale ja na folklorze wychowana i stare, czy gwarowe nazewnictwo uwielbiam :D
Usuń