Poradnik: Jakie zajęcie dla ciekawskiej dwulatki?

23:53 Elenka 10 Comments

Wymagania sprzętowe:
-doniczka
-ziemia
-nasiona o krótkim czasie wzrostu*, 
-łopatka i grabki
-odzież ochronna, najlepiej nieprzemakalna

Sposób wykonania:
Dać dziecku zestaw i odsunąć się na bezpieczną odległość. Najlepiej oddelegować Dziadka, lub innego osobnika ogarniętego ogrodniczo, żeby dopilnował +/- prawidłowej kolejności działań. 

Efekty:
1. Cały chodnik zasypany ziemią
2. Całe dziecko mokre i oblepione ziemią - może też urośnie?
3. Dziadek z wodą nalaną do butów.
4. Nasiona wysiane punktowo - wszystkie na środku doniczki.
5. Radość dziecka i święty spokój matki**
6. Dwulatka, po rozmowie z Dziadkiem, robiąca matce wykład o godecjach, cyniach, daliach, liliach i ich potrzebach. Niektóre nazwy matka usłyszała chyba po raz pierwszy w życiu.
7. Chwalenie się doniczką każdemu, kto tylko wejdzie na teren podwórka. Czy tego chce, czy nie chce. Jak nie chce, to dwulatka będzie się darła i jojcyła tak długo, aż dla świętego spokoju zachce.

Wnioski:
1. Nie wiem po kim, nie wiem dlaczego... Naprawdę Ją to cieszyło! Niech mi jeszcze raz ktoś powie "cała mama" to wyśmieję. Do dziś nie cierpię  żadnych ogrodniczo-polowych prac, a ziemię, czy błoto uznaję tylko w maseczce.
2. Jako osobnik z wybitnym talentem pozwalającym na ususzenie nawet kaktusów, nie pojmuję tego zapału... Regularne podlewanie "ogródka" jest jednak prostsze, niż opieka nad zwierzakiem, a nauka odpowiedzialności i pamiętania o obowiązkach jest.










 3 dzień z rzędu nasiona podlewane bez przypominania! Rano i wieczorem!

*dla ignorantów ogrodniczych, takich jak ja, polecam zdać się na kogoś w sklepie
**zauważcie, że o Dziadku nie wspominam!

10 komentarzy:

  1. O, mój też lubi takie zabawy :D Ja zdecydowanie mniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba zacięcie ogrodnicze ma po dziadku, co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie wiem co chcę robic, ale chcę jak Dziadek! " ;)
      Często zdarzają nam się takie dni, chociaż faktycznie kwiatki to Ona lubi :)

      Usuń
  3. Ahh, tylko tego dziadka brak, całą resztę jestem w stanie zorganizować :D

    póki co dziewczę pilnuje mi szczypiorku, nie zapominając by z każdego sprawdzenia jak rośnie przynieść kilka piórek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź sąsiada ;-)
      A Isia niech wcina na zdrowie!

      Usuń
  4. Ja też nie znoszę prac w ogródku; za to KoCórka nie dawno oświadczyło, że zostanie rolnikiem :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę , u nas takie same efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój synek lubi takie kreatywne zabawy w ogródku... podlewa, kopie, grabi a później tatuś przyjeżdża z pracy i łapie się za głowę, że będzie musiał posiać na nowo trawę ;)

    OdpowiedzUsuń