Co Twoje to i moje, a co moje nie rusz.
No, to tym hasłem się Demolka ostatnio kieruje.Na FB już wspominałam, ale i tu ku pamięci wyląduje:
-Na balkon ide jeździć. Ze śłuchawkami cieplutkimi ide.
-Chwila, moja panno. A czyje to nauszniki?
-Moje!
-Cooo?
<teatralne wzruszenie ramionami>*
-I mamusi tjoszku czasami też. Wśpólne mamy!
A śmiałam się z Pani Babci jak mi mówiła, że "ciesz się, że braci samych masz, przynajmniej nikt Ci ciuchów nie zabiera". Śmiałam się z Niej jak wywracała oczami i narzekała "tak, najpierw siostra, teraz córka", gdy zabierałam kolejny sweter z Jej szafy. Mam za swoje.
Dwuletnia Demolka zabiera wszystko. Nic, że w moich kozakach wygląda jakby się na ryby wybierała. Że wysoki obcas, że cholewka sięga biodra. Nic, że z moich koszulek to ma suknie wieczorowe. A tam. Najwyżej opaskę z głowy ściągnie na pas i jest powabna kreacja z kwiatem na biodrze. Wszystko zniosę. Wszystko wytrzymam. Ale kurczę! Niech przestanie robić codzienny przegląd moich staników! Układać, mierzyć, oceniać. I pytać kiedy Jej też "piejsiaczki" urosną. Bo wiecie... O ile "Masz fajne cyćki mamo" jest miłe raz na jakiś czas... Zwłaszcza jak się Pana Małża widuje tylko raz na kilka tygodni i nie bardzo ma kto to gadać. Ale serio, słyszane codziennie to zaczyna wkurzać. Bardzo.
A jak ja sobie Jej apaszkę pożyczyć chciałam to chyba pół wsi usłyszało jak się wydarła na mnie "nie możesz! to moje! własne!".
Zachciało się mi córki...
*kiedy się nauczyła wzruszać ramionami?!? A oczami wywracać?











no jak tak czytam, to mam nadzieję, że z synem łatwiej będzie :D a na serio, to niezła aparatka z niej! :))
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mam Syna hehe Gorzej ma Mężowaty :P bo Bąbel już się "goli" z nim.
OdpowiedzUsuńa czy mi się zdaje ,czy tu inaczej się zrobiło ;)
OdpowiedzUsuńWiesz, dziecko mi dorosło to i ja postanowiłam z nowym rokiem zmiany wprowadzić :)
UsuńTo chyba jednak lepiej, że mam syna - mąż będzie musiał się dzielić koszulkami xD
OdpowiedzUsuńAle fajne słuchawki miałaś! ;) O tak, pamiętam jak grzebałam mamie w szafie i ubierałam na siebie co popadnie, zwłaszcza staniki i jej szpilki lubiłam i tych cycków nie mogłam się doczekać... :)
OdpowiedzUsuńZ synem wcale lepiej nie bywa:) Mój nosi moje staniki na głowie i buty też zakłada....na szczęście te płaskie tylko ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie doszedł do levelu ze szpilkami ;-)
UsuńU mnie to samo. Starsza może mniej zabiera mi garderobę, ale kosmetykami moimi si interesuje. Ostatnio pędzla do bronzera szukałam chyba ze dwa miesiące. Znalazłam u córki za łóżkiem w końcu.
OdpowiedzUsuńA ja sobie myślę, że ten efekt będzie się rozwijać.
OdpowiedzUsuńJeszcze trochę i będą pasować elementy rozmiarowo ... itd
(tak jak u nas już jest ;) )
OdpowiedzUsuń:) a kiedy Demolka zaczęła tak ładnie mówić? my się właśnie zastanawiamy, kiedy córa zacznie :)
Na wszystko przyjdzie czas. Demolka startowała wcześnie... Pierwsze "Mamo!!! Eko!" (mamo mleko!) to chyba na 9 miesięcy już było. A potem to szło w tempie zastraszającym. :-)
UsuńRaczej genetycznie, bo ja też na 2 lata wierszyki recytowałam wszystkie.
Ale dzieciaki co z etapu "mama, tata" w ciągu tygodnia ewoluowały do "Mamo! jesteś niedobra! w tym momencie oddaj mi moje zabawki!" też znam ;-) Przyjdzie czas to i Wasza Córa zacznie gadać tyle, że o cieszę błagać będziecie ;)
no właśnie miałam nadzieję, ze u nas też będzie genetycznie. mam nagrany film na vhs jak na swoich pierwszych urodzinach gadam jak najęta. też bardzo szybko zaczęłam, ale Maja pewnie w tatę się wdała ;)
UsuńZnam ten ból :) Nie martw się, później będzie gorzej :D
OdpowiedzUsuńMaja też podbiera moje buty ale wie, że to moje ;)
OdpowiedzUsuńZa to przy spotkaniu z rok młodszym kolegą doszło do rękoczynów o.0
Spokojnie jeszcze poczekam z rodzeństwem dla niej :p
U nas przegląd staników też jest, tylko że Młoda ich używa jako słuchawek (czyt: nauszników) ;))
OdpowiedzUsuń