Poradnik: Jak zniszczyć paznokcie w 10 dni?
Wymagania sprzętowe:
-Nowa, podobno "rewelacyjna" odżywka.*
-Paznokcie. Moje, bo pewnie to jakieś znaczenie ma. Zadowolona ze specyfików do paznokci prawie nigdy nie jestem.
Sposób wykonania:
Pomalować szpony z nadzieją na utwardzenie i ogólną poprawę, jaką obiecuje ulotka w trzech językach. Cieszyć się, że Demolka łaskawie na to zezwoliła. Że się dało. Że aromat nie zabija. Paznokcie nieskalane lakierem, ani innym mazidłem przez dobry miesiąc, bo nigdy czasu na takie "głupoty" nie ma.
Efekty:
1. Pierwszy paznokieć złamany po 5 godzinach od pomalowania. No ok, może przypadek...
2. Odżywka schodząca płatami z paznokcia. Szał! Bez zmywacza schodzi! Wystarczy tylko ze 3 talerze umyć.
3. Kolejne 2 paznokcie zniszczone w ciągu 2 dni... Sylwester, Demolkowe urodziny... Dużo talerzy było?
4. Po tygodniu codziennego malowania paznokcie ścięte na zero, bo poziom rozdwajania się i łamania cóż... Spowodował taką konieczność.
5. O emocjach to ja może wspominać nie będę. O! Małżowi przypomniałam, że ja całkiem bogaty zasób słownictwa mam. Tego podwórkowego.
Wnioski:
1. To zdecydowanie odżywka szybkiego reagowania. Bardzo szybko doprowadziła do łez i rozpaczy.
2. Skoro i tak moje regularne stosowanie nigdy nie trwa dłużej niż dwa tygodnie, to co mi do łba strzeliło, żeby wziąć z półki coś innego, niż sprawdzona i skuteczna odżywka?!?** Koncentrat w nazwie? Cena?
*na studiach z marketingiem związanych to powinnam dawno wiedzieć, że wg sprzedawcy WSZYSTKO co ma na sklepie jest rewelacyjne...
**A, no bo podobno Joko delikatniejsza i wg sprzedawczyni to spokojnie mogłam próbować Demolkowe pazurki nią ratować. Na szczęście nie próbowałam.
4. Po tygodniu codziennego malowania paznokcie ścięte na zero, bo poziom rozdwajania się i łamania cóż... Spowodował taką konieczność.
5. O emocjach to ja może wspominać nie będę. O! Małżowi przypomniałam, że ja całkiem bogaty zasób słownictwa mam. Tego podwórkowego.
Wnioski:
1. To zdecydowanie odżywka szybkiego reagowania. Bardzo szybko doprowadziła do łez i rozpaczy.
2. Skoro i tak moje regularne stosowanie nigdy nie trwa dłużej niż dwa tygodnie, to co mi do łba strzeliło, żeby wziąć z półki coś innego, niż sprawdzona i skuteczna odżywka?!?** Koncentrat w nazwie? Cena?
*na studiach z marketingiem związanych to powinnam dawno wiedzieć, że wg sprzedawcy WSZYSTKO co ma na sklepie jest rewelacyjne...
**A, no bo podobno Joko delikatniejsza i wg sprzedawczyni to spokojnie mogłam próbować Demolkowe pazurki nią ratować. Na szczęście nie próbowałam.










to samo z jedną z odżywek Eveline ,ileś tam w jednym....
OdpowiedzUsuńTaaa... Miało być cudo.
Usuń8w1 u mnie "w miarę" było ok. Ale też schodziła płatami i do szału doprowadzała.
ja akurat nie używałam ,ale widziałam ,co zrobiło z paznokciami koleżanki ..podziękowałam :D
UsuńJa ją też kupiłam, przez internet jako dodatek do pudru, który zamawiałam. Miałam wcześniej z Eveline jakąś odżywkę i była bardzo dobra, napisane że bez paskudnych składników. A w 8w1, formaldehyd. Wyrzuciłam od razu po wyjęciu z opakowania. Ani razu nie użyłam.
UsuńSerio? Nawet nie czytałam składu tam... :(
UsuńJa mam strasznie łamliwe paznokcie, więc zawsze miałam krótkie
OdpowiedzUsuńJa też. Ale czasami chcę zaszaleć. Jedna mnie uratowała na długi czas... Sama nie wiem, czemu tym razem NFII nie wzięłam tylko to "coś" :/
Usuńyhhh to już wiem czego nie kupować
OdpowiedzUsuńJA z tej firmy kupowałam lakiery do paznokci, kiedyś - dawno temu i nie narzekałam. Odżywki nie używałam, nigdy nie używam żadnych. :)
OdpowiedzUsuńDawno się tak nie ubawiłam przy czytaniu posta kosmetycznego ;D
OdpowiedzUsuńPróbowałaś czosnku? Jak przestałam używać odżywki z czosnkiem, to znowu pazury się łamią :/
Jak to się stosuje i co to? :)
Usuń