Poradnik: Jak przepędzić dziecko z małżeńskiego łóżka?
Wymagania sprzętowe:
- łóżko
- dziecko
- padnięty rodzic, który jak już zaśnie, to ma problem wielki by cokolwiek do niego dotarło
Sposób wykonania:
Ułożyć się wygodnie w łóżku. Zapomnieć, że dziecko też wpakowało się do tego samego łóżka. Sięgając po wodę w środku nocy uderzyć dziecko dłonią. Następnie, po zorientowaniu się, że dziecko mogło zostać uszkodzone, usiąść gwałtownie poprawiając uderzenie kolanem.
Efekty:
1. Dziecko strzela w środku nocy focha
2. Wielce oburzone stwierdza "Mamo! Kopiesz! Spadaj!"
3. Zabiera się i emigruje do swojego łóżka
Uwaga:
Nie jest zbadana jeszcze długotrwałość efektów. Do rana nie wróciła do mnie. Teraz też poszła sama do siebie...
Uwaga:
Nie jest zbadana jeszcze długotrwałość efektów. Do rana nie wróciła do mnie. Teraz też poszła sama do siebie...









przemawia do mnie ta metoda, na bank wypróbuję, gdy zajdzie potrzeba :D
OdpowiedzUsuńOby nie zaszła ;) A jakby co to próbuj! Polecam!
UsuńCzyli muszę poczekać, aż M. zacznie chodzić:)
OdpowiedzUsuńMoja się tak chodzic nauczyła. Wychodziła z łóżeczka i szybciej było koło szczebelków na moje łóżko, niż w wersji raczkującej :)
UsuńHahahaha padłam :P
OdpowiedzUsuńTo wstań i zacznij kopac ;D
UsuńHmmm... dobre, dobre ;) U mnie zadziałał inny sposób. Maluch spadł z łóżka. Od tamtej pory nie pcha się do nas tulko grzecznie śpi w swoim łóżeczku
OdpowiedzUsuńA moja cholera wiecznie się między nas pakowała :D To my spadaliśmy :/
UsuńHehe dobre.
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, że Bable woli sypiać w swoim łóżku i ja nie muszę.
Hahahahahha w przyszłości wypróbuję metodę:)
OdpowiedzUsuńŚwietny sposób :D Na szczęście nie muszę próbować, bo, odpukać, Zbój śpi sam i nie pakuje nam się w nocy do łóżka :D
OdpowiedzUsuńświetny sposób :)
OdpowiedzUsuńdobre jesteście!