Wegetarianizm nie dla Demolki

13:17 Elenka 14 Comments

Matka od początku jest z Demolką szczera. Zawsze. Nawet gdy niektórzy oburzeni bezpośredniością, bo "po co Jej to wiedzieć?"... Cóż, W domu zawsze się wychodziło z założenia, że skoro dzieciak pyta to widać chce wiedzieć. I Demolka wie, że pies ma jaja. Że kura znosi jaja. Że krowa daje mleko, po którym Demolka wyje, że brzuch boli. Że żeby mięsko było to zwierzątka potrzebne Demolka też wie. I wcale jej to nie rusza.

Czasem przez to Demolka mało pokazowa... Wręcz wstydzić, by się pasowało. Biegało dziś takie z krzywym kucykiem po podwórku. Patykiem machało i krzyczało na kury. Ale to nic! Matka wychodzi z założenia, że niech krzyczy! Na zdrowie wyjdzie. Ale gorzej, że dialog nawiązało z ciekawskimi ludźmi zza płota:
-Co ty robisz?
-Gonię jedzonko... Obiadek!


Cóż... Kura tym razem była sprytniejsza. Uciekła. Ale mięsko na obiadek było. I się pyta ta sadystka okrutna:
-cio to?
-mięso
-jakie?
-pieczeń
-nie! jakie?
-ze świnki...
-a! Peppa! Pyśna Peppa


Także wiecie ten tego... Peppę zeżarliśmy dziś na obiad. Smaczna była! 




14 komentarzy:

  1. Wiesz, tak sobie myślę, że to dobre podejście. Znam przypadek, że dziewczynka do 9 roku życia nie wiedziała skąd pochodzi mięso (z supermarketu). Jak się dowiedziała - to odmówiła jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram Twoje podejście. Dziecko w ten sposób poznaje świat :)
    My też dziś Peppę na obiad mieliśmy i jakoś tak teraz mam wyrzuty ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę że fajne podejście, ja też mojemu tłumacze wszystko choć malutki roczniak z niego jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami jednak się cieszę, że Hubert nic nie mówi ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe Demolka szczera :) ale to jak każde dzieci.

    na pewno dobrze, że jak pyta do dostaje odpowiedź i wie czego chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. peppożercy :)
    my też mięśni zdecydowanie. Emila woli mięso od słodkiego, więc do wgetarianizmu jej nie zmuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że jak Demolka będzie wiedziec, że na obiad ma królika co mu wczoraj kapustę zanosiła to się nie tknie. A Ona luz... Mały sadysta?
      Ostatnio mięsko, szyneczka rządzą ;)

      Usuń
  7. Zbytnio się nie przejęła,że to peppa, to dobrze ;) Adamski mi nie wierzy, ze to mięso co je to kura świnka czy krówka :P

    OdpowiedzUsuń
  8. No co, chce zjeść musi upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to było...

    "Tata, ja chcę kupić i zjeść tą rybkę z buzią i oczkami !!!"

    Na czwarte urodziny zrobi świniobicie ?

    OdpowiedzUsuń