Wegetarianizm nie dla Demolki
Matka od początku jest z Demolką szczera. Zawsze. Nawet gdy niektórzy oburzeni bezpośredniością, bo "po co Jej to wiedzieć?"... Cóż, W domu zawsze się wychodziło z założenia, że skoro dzieciak pyta to widać chce wiedzieć. I Demolka wie, że pies ma jaja. Że kura znosi jaja. Że krowa daje mleko, po którym Demolka wyje, że brzuch boli. Że żeby mięsko było to zwierzątka potrzebne Demolka też wie. I wcale jej to nie rusza.
Czasem przez to Demolka mało pokazowa... Wręcz wstydzić, by się pasowało. Biegało dziś takie z krzywym kucykiem po podwórku. Patykiem machało i krzyczało na kury. Ale to nic! Matka wychodzi z założenia, że niech krzyczy! Na zdrowie wyjdzie. Ale gorzej, że dialog nawiązało z ciekawskimi ludźmi zza płota:
-Co ty robisz?
-Gonię jedzonko... Obiadek!
Cóż... Kura tym razem była sprytniejsza. Uciekła. Ale mięsko na obiadek było. I się pyta ta sadystka okrutna:
-cio to?
-mięso
-jakie?
-pieczeń
-nie! jakie?
-ze świnki...
-a! Peppa! Pyśna Peppa
Także wiecie ten tego... Peppę zeżarliśmy dziś na obiad. Smaczna była!









Wiesz, tak sobie myślę, że to dobre podejście. Znam przypadek, że dziewczynka do 9 roku życia nie wiedziała skąd pochodzi mięso (z supermarketu). Jak się dowiedziała - to odmówiła jedzenia.
OdpowiedzUsuńPopieram Twoje podejście. Dziecko w ten sposób poznaje świat :)
OdpowiedzUsuńMy też dziś Peppę na obiad mieliśmy i jakoś tak teraz mam wyrzuty ;P
Jak można zjeść peppę ;)
OdpowiedzUsuńZ dużą ilością papryki i czosnku :P
Usuńmyślę że fajne podejście, ja też mojemu tłumacze wszystko choć malutki roczniak z niego jeszcze
OdpowiedzUsuńCzasami jednak się cieszę, że Hubert nic nie mówi ;P
OdpowiedzUsuńhehehe Demolka szczera :) ale to jak każde dzieci.
OdpowiedzUsuńna pewno dobrze, że jak pyta do dostaje odpowiedź i wie czego chce ;)
Chce pożrec mięsko :D
Usuńpeppożercy :)
OdpowiedzUsuńmy też mięśni zdecydowanie. Emila woli mięso od słodkiego, więc do wgetarianizmu jej nie zmuszę.
Ja myślałam, że jak Demolka będzie wiedziec, że na obiad ma królika co mu wczoraj kapustę zanosiła to się nie tknie. A Ona luz... Mały sadysta?
UsuńOstatnio mięsko, szyneczka rządzą ;)
Zbytnio się nie przejęła,że to peppa, to dobrze ;) Adamski mi nie wierzy, ze to mięso co je to kura świnka czy krówka :P
OdpowiedzUsuńNo co, chce zjeść musi upolować :)
OdpowiedzUsuńJak to było...
OdpowiedzUsuń"Tata, ja chcę kupić i zjeść tą rybkę z buzią i oczkami !!!"
Na czwarte urodziny zrobi świniobicie ?
Padłam :D
Usuń