Przepis na chleb

10:17 Elenka 3 Comments

Nieidealny. Tego idealnego wciąż szukam. A może nigdy nie znajdę? Bo idealny to tylko Babcia potrafiła. W piecu, na mące z własnego zboża. Taki z zaczynu prawdziwego, co to się go zostawiało na dnie wielkiego, emaliowanego gara na cały tydzień. Taki pachnący miłością i domem. Z krzyżem na górze wielkich bochenków... I wyrabiany w sobotę o świcie "żeby na niedzielę świeży był".

Ten, aż tak cudny nie jest. Ale już dawno obiecałam przepis i tak mi zeszło. Ok! Dlatego, że chwilę go nie piekłam, a chciałam chociaż jedno zdjęcie wstawić. 

Chleb. Ilość na dwie keksówki. Szybki, smaczny i taki domowy. Bo co jak co, ale ja życia bez chleba sobie nie wyobrażam. Bez dobrego chleba. Pachnącego, z chrupiącą skórką i miękkim środkiem. Pasującego prawie do wszystkiego. A ja wybredna i jak mogę to wolę sama upiec, niż "sklepowy" kupować.

Przygotować trzeba:
  • 1 kg mąki (4 szklanki pszennej i 2 szklanki żytniej)
  • 5 dkg drożdży
  • ok litr ciepłej wody (lub serwatki - wtedy jest bardziej kwaśny)
  • 1 łyżka soli
  • 1 płaska łyżka cukru
  • 3 łyżki oleju
  • dodatki! czyli co kto lubi, to wrzuca. Słonecznik, otręby, pestki dyni, sezam, płatki owsiane, siemię lniane... Na co macie ochotę! 1,5 - 2 szklanki "śmieci" ulubionych*

I do dzieła!
Najpierw zaczyn:
Drożdże, cukier, szklanka wody i szklanka mąki do wielkiej miski i wymieszać. Powstaje mazidło o konsystencji gęstej śmietany. Wbrew temu, co Demolka usilnie próbuje robić, to NIE JEST maseczka na twarz. To ma sobie postać chwilę w ciepełku i podrosnąć.


A potem już prosto. Reszta mąki, sól, olej do zaczynu. W międzyczasie stopniowo dolewać ciepłą wodę. Ciasto nie może być zbyt gęste. W końcu po pierwszym wyrobieniu dziecko musi wpakować do niego "śmieci". Gdy ciasto (z dodatkami) odchodzi od ręki zostawić do podwojenia objętości.
Potem znowu wyrobić, podsypać delikatnie mąką i uformować chlebki w keksówkach. Tak do wysokości 3/4 formy. I znów ma rosnąć. 30-40 minut.
Wstawiamy do nienagrzanego(!) piekarnika, na ok 40-50 minut. Temperatura: 180 stopni.



Zaraz po upieczeniu dobrze jest posmarować skórkę dobrym masłem, lub mlekiem żeby była bardziej błyszcząca i chrupka.
A potem już tylko chrupać! Z masełkiem... Z ogóreczkami kiszonymi. Dżemem jeżynowym, czy innymi pysznościami, które w domu znajdziecie.

-Mamo! Po co zdjęcia chlebkowi robisz?
-Na bloga
-To z pomidorkiem zrób! Z pomidorkiem!
-Ale czemu z pomidorkiem?
-Żeby... Żeby dziadkowi miło było!

No to wiecie... Żeby Dziadkowi miło było, to nawet powiem, że dzięki Niemu, co rano na śniadanie mamy z Demolką pyszne, słodkie i soczyste pomidory. A taki chlebek z wiejskim masełkiem i świeżym pomidorem na śniadanie... Poezja! 


*jak się każe to dzieciakowi przygotować, to mniej przeszkadza przy reszcie...

3 komentarze:

  1. Mmmm pyszności, zazdroszczę, a przepis być może kiedyś wykorzystam, więc nie kasuj! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. swojego czasu także piekłam chleb, ale moi za bardzo go nie lubili. mąż kręcił nosem, wolał ten kupny. do dziś nie potrafię tego zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dzis robie ten, chciałam zrobic zanim przyjdzie maz, zobaczymy co powie :D. pozdrawiam Sylwia

      Usuń