Internetowa znajomość
Świat pędzi do przodu. Krąg znajomych już nie zamyka się w wiosce, czy gminie najbliższej.
Coraz częściej tłumy znajomych w sieci. Znajomych tylko internetowych. O których wie się tyle, ile sami powiedzą, czy udostępnią.
Coraz częściej znajomości z sieci przechodzą do realnego życia. Ba! Teraz to i małżeństwa w sieci zapoznane. Przyjaźnie największe.
I niby straszą kłamcami, straszą oszustami, ale tych dobrych znajomości ze świata online przybywa. Sama wiele do świata realnego przeniosłam. I teraz też. Jadę na drugi koniec kraju. Do kobiety, której ciążami się cieszyłam. Do dzieciaków, których daty urodzenia znam lepiej niż daty urodzenia dzieci kuzynów. Do kobiety, którą do tej pory widziałam tylko na zdjęciach. W końcu poznać osobiście. Pogadać.
Do Gdańska. Do Ani z Zawód Mama. Żeby Demolkę z morzem zapoznać. Żeby samej sobie przypomnieć, po kilkunastu latach, jak to morze wygląda. Żeby poznać "na żywo" ciekawych ludzi. I odpocząć. Od codzienności. Wsi na końcu świata. Otoczenia.
Post będziecie pewnie czytać, gdy ja już na miejscu będę odreagowywać traumę związaną z 10 godzinami w pociągu sam na sam z Demolką.
Trzymajcie kciuki, żebyśmy w realnym świecie, dogadały się z Anią równie dobrze jak online. I żeby dzieciaki znalazły wspólny jezyk, bo Demolka pełna planów i marzeń o wspólnych zabawach.










Udanego i niezapomnianego wypoczynku życzę :) I czekam na wrażenia znad morza. Pozdrawiamy serdecznie ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie internetowe przyjaźnie, to coś na prawdę niesamowitego.
OdpowiedzUsuńUdanego wyjazdu życzę :)
Udanego wyjazdu Wam życzę :)) Mnóstwo uśmiechów!!
OdpowiedzUsuńUdanego wypadu!
OdpowiedzUsuńnam też udało się dzięki internetowi i blogowi poznać fantastycznych znajomych :)
OdpowiedzUsuńKiedy moja mama byøa mala, miala korespondencynych przyjacol, sadze ze internetowe znajomosci to tacy korespondencyjny przyjaciele wlasnie :) wiec nie jest to nic nowego tylko zasieg wiekszy. I nie ma sie co bac takich znajomosci ja mojego N. wlasnie tak poznalam i choc jeszcze nie malzenstwo to juz wkrotce :) Ps. przepraszam za brak polskich znakow nie mam w pracy polskiej klawiatury :)
OdpowiedzUsuńJa mam kilka znajomości przez internet i nie narzekam :) Znamy się w realu :) Jedynie odległość przeszkadza w częstszych kontaktach :)
OdpowiedzUsuńoch też uwielbiam jak internetowe znajomości przeistaczają się w te realne :)
OdpowiedzUsuńUdanego pobytu :)
OdpowiedzUsuńno tak...warto czasem spotkać się w realu...zawłaszcza, że dobrze Wam się rozmawia on-line...trzymam kciuki za scementowanie znajomości :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, widać ze się z córcią super bawiłyście :) Zazdroszcze, ja marze o wyjeżdzie nad morze :)
OdpowiedzUsuńA ja tam mogę widzieć ich więcej, tym bardziej, że nad morzem nie byłam nigdy.
OdpowiedzUsuń