Internetowa znajomość

17:17 Elenka 12 Comments

Świat pędzi do przodu. Krąg znajomych już nie zamyka się w wiosce, czy gminie najbliższej. 

Coraz częściej tłumy znajomych w sieci. Znajomych tylko internetowych. O których wie się tyle, ile sami powiedzą, czy udostępnią. 
Coraz częściej znajomości z sieci przechodzą do realnego życia. Ba! Teraz to i małżeństwa w sieci zapoznane. Przyjaźnie największe.


I niby straszą kłamcami, straszą oszustami, ale tych dobrych znajomości ze świata online przybywa. Sama wiele do świata realnego przeniosłam. I teraz też. Jadę na drugi koniec kraju. Do kobiety, której ciążami się cieszyłam. Do dzieciaków, których daty urodzenia znam lepiej niż daty urodzenia dzieci kuzynów. Do kobiety, którą do tej pory widziałam tylko na zdjęciach. W końcu poznać osobiście. Pogadać.
Do Gdańska. Do Ani z Zawód Mama. Żeby Demolkę z morzem zapoznać. Żeby samej sobie przypomnieć, po kilkunastu latach, jak to morze wygląda. Żeby poznać "na żywo" ciekawych ludzi. I odpocząć. Od codzienności. Wsi na końcu świata. Otoczenia.

Post będziecie pewnie czytać, gdy ja już na miejscu będę odreagowywać traumę związaną z 10 godzinami w pociągu sam na sam z Demolką. 
Trzymajcie kciuki, żebyśmy w realnym świecie, dogadały się z Anią równie dobrze jak online. I żeby dzieciaki znalazły wspólny jezyk, bo Demolka pełna planów i marzeń o wspólnych zabawach. 

Wracamy za kilka dni z naładowanymi bateriami!

12 komentarzy:

  1. Udanego i niezapomnianego wypoczynku życzę :) I czekam na wrażenia znad morza. Pozdrawiamy serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie internetowe przyjaźnie, to coś na prawdę niesamowitego.
    Udanego wyjazdu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego wyjazdu Wam życzę :)) Mnóstwo uśmiechów!!

    OdpowiedzUsuń
  4. nam też udało się dzięki internetowi i blogowi poznać fantastycznych znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy moja mama byøa mala, miala korespondencynych przyjacol, sadze ze internetowe znajomosci to tacy korespondencyjny przyjaciele wlasnie :) wiec nie jest to nic nowego tylko zasieg wiekszy. I nie ma sie co bac takich znajomosci ja mojego N. wlasnie tak poznalam i choc jeszcze nie malzenstwo to juz wkrotce :) Ps. przepraszam za brak polskich znakow nie mam w pracy polskiej klawiatury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam kilka znajomości przez internet i nie narzekam :) Znamy się w realu :) Jedynie odległość przeszkadza w częstszych kontaktach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. och też uwielbiam jak internetowe znajomości przeistaczają się w te realne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no tak...warto czasem spotkać się w realu...zawłaszcza, że dobrze Wam się rozmawia on-line...trzymam kciuki za scementowanie znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, widać ze się z córcią super bawiłyście :) Zazdroszcze, ja marze o wyjeżdzie nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja tam mogę widzieć ich więcej, tym bardziej, że nad morzem nie byłam nigdy.

    OdpowiedzUsuń