Pogadały. Wszystko przez kota!

14:12 Elenka 5 Comments

-Jeszcze jeden.
-Nie, koniec ciastek.
-Dlaczego mi powiedziałaś, że koniec ciastek?!?
-Bo się na jedno umawiałyśmy!
-To się umawiamy na jeszcze jedno. Dwie ciastka będą. 
-O nie moja panno. Renegocjować nie będziemy. Trzeba było wcześniej myśleć. Była umowa na jedno, to jedno i koniec. 
-To... To ja idę umawiać się teraz z tatą! Na jeszcze jedno!

*****
-Dinozauly wyginęły w wielkim pożarze.
-tak córeczko...
-Na jeden jeden dwa mogły dzwonić! Po straszaków!
-Córciu, ale strażaków wtedy nie było.
-Zajęci byli! Ratowaniem kotka pewnie. Guuupi kotek wyspindlał się na drzewo i nie mógł zejść.
-No nie wiem...
-Przez kotka dinki wyginęły! Przez kotka!

Koty w okolicy drżyjcie! Fanka "dinków" idzie je pomścić. Z młotkiem Pana Dziadka w jednej, a pluszowym koniem w drugiej ręce. 

*****
-A w którym dzieniu* to było?
-A dlaczego mi tak powiedziałeś?
-A jak to zrobione było?
-A kto to tak wymyślił?
-A dlaczego nie inaczej?

Chodzi i papla. Ja chodzę i tylko oczy coraz szerzej otwieram. I kawą się krztuszę, bo mój kubek na kawę, to dla Demolki jakiś katalizator wywodów. Coraz dłuższych. Coraz bardziej na temat. Każdy dzień przynosi nową falę tematów. I to analizowanych w sposób, który za nic by mi do głowy nie przyszedł. Z uśmiechem na twarzy, który jest tak pełen pasji i zaangażowania, że nie mogę się na niego napatrzeć. Jakieś naukowe zacięcie panna ma, bo to dinozaury, to kosmos, to oceany. Pytania o to jak ryby oddychają pod wodą też były. Próbowaliście kiedyś wytłumaczyć małemu dziecku jak skrzela działają? Ja tez nie... Małżowi kazałam. Teraz chodzi dumny, że Demolka bezbłędnie odróżnia zebrasomę od błazenka. 


*"odmieniowanie" czasem trudne jest - o dzień chodzi.

5 komentarzy:

  1. Oj wredny kotek... Niedobry on!

    OdpowiedzUsuń
  2. "a dlacego konik morski nazywa się morski, skoro bardziej jest podobny do dinozałra niż do konika? "
    Widzę, że Isia z Demolką dogadałyby się w temacie i dinozaurów, i morskich stworzeń. Skąd takie zainteresowanie u dzieci? :D
    A odmiana trudna rzecz - np. 'zegniłam nogę' (w domyśle zgięłam) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Co do konika to z Demolką super bajkę widziałam. Mały konik morski opowiadał o swoich zwyczajach, życiu i obydwoje nazwie też :)

      Usuń
    2. oo, a nie pamiętasz przypadkiem jaki był tytuł? ;)

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia... to na cbbabes, albo mini mini... seria jakaś, gdzie dziecko zwierzę odpowiada o swojej rodzinie.

      Usuń