Czerwiec

02:24 Elenka 1 Comments

Czas na krótkie podsumowanie czerwca.

Akcja "Mamo, tato zapnij pasy".
Magda, autorka bloga szczesliva.pl zwraca uwagę na coś bardzo ważnego. Sama widzę co rusz na drogach ludzi bez pasów, "bo do domu kilka metrów", "bo przecież nic się nie stanie". Trzyletnie dzieciaki na kolanach tego niezapiętego kierowcy też mi się zdarzało widzieć. Głupotę trzeba tępić. I każda akcja tego typu, jeśli dotrze do chociaż jednej osoby, chociaż jednej osobie zmieni sposób patrzenia na życie jest ważna. 



Stała się tragedia. W Rybniku. Nie mnie oceniać. Współczuć rodzinie tak. Ale kurczę tylu postów bijących pianę, jadących po tym ojcu to się nie spodziewałam. Cóż. Złe wiadomości i tragedie sprzedają się najlepiej. Wypromować też się na czymś trzeba. Ale niesmak pozostaje, gdy kolejny raz się czyta o "bezmyślnym idiocie" i "jak tak można?!?". Też mnie ruszyło. Bardzo. Też nie rozumiem. Ale przyciąganie czytelników wylewaniem pomyj na jakiegokolwiek człowieka do mnie nie przemawia. Wyważonych, nieobraźliwych postów było mało... Smutne. Smutne, że więcej wściekłości i wyzwisk, niż czegokolwiek innego.

****

Tym razem dwa. Bo do poważnych tematów zachwycanie się na książką, czy świetnym kremem to mi nie pasuje za bardzo...

1 komentarz:

  1. Kurcze, jakoś tak jest, że łatwo rzucać kamieniami w innych. Szczególnie, jak można to robić prawie bezkarnie, prawie anonimowo i bez patrzenia w oczy, bez wysłuchania, bez próby zrozumienia.

    A pasy są po to, aby je zapinać :)

    OdpowiedzUsuń