Ornitolog pilnie poszukiwany!
-Co to za ptak?
-Nie wiem.
-Mamo! Co to za ptak?
-Kochanie, nie wiem! Dziadka zapytasz jak wróci. Ja wiem, że ptak, że lata i mi to do szczęścia starcza.
-Mamo! Ja pytam! Co. To. Za. Ptak?!?
-Dziecko...
-Sowa nie, bocian nie, orzeł? Nie... Sro, Sroka nie. Gołąb? Wróbel? Kukułka? Jaśkółka? Co to za ptak? Przecież nie papuga.
Jasne kurczątko... Spacery z Panem Dziadkiem mają nie do końca przewidziane efekty. Z "Mojej Pierwszej Czytanki" to raczej się tych wszystkich nazw nie nauczyła.
Z każdym dniem Demolka poznaje nowe słowa, nowe nazwy. Ostatnio gatunki zwierząt królują. Już nie wystarczy, że ptak. Trzeba szukać nazw dokładnych, a to najciekawszym sposobem spędzania czasu nie jest. Dziadek wymiękł, reszta umywa ręce. Internetowy atlas ptaków ustawiony jako strona główna na komputerach w domu.
Ciekawe, jak długo będzie trwała ta ptasia fascynacja. Już ryby i humbaki były ciekawsze. Przynajmniej więcej Matka wiedziała z tematu.
Strach, co będzie następne....
Strach, co będzie następne....
Matka to cóż... W Krakowie pomieszkała, to ptactwo wszelakie, z gołębiami na czele, uważa za zbędne. Chociaż Pana Dzięcioła, który jest stałym gościem podwórkowym to trudno nie lubić.










Dzieci niczym gąbka... wszelkie nowe słowa, nazwy chłoną w mig :) Zdolna ta Twoja Demolka :)
OdpowiedzUsuńMatko... Ona już tak pięknie mówi??
OdpowiedzUsuńW sensie, czy tak składa zdania? Tak...
UsuńAle jak to dziecko - trudniejsze słowa brzmią jakby miała makaron w buzi ;-)
Cali to tylko pojedyncze slowa i w dodatku niewyraźnie, że tylko ja ją rozumiem... A o zdaniu możemy pomarzyć... ;)
UsuńPrzyjdzie i na Nią pora :) I będziesz prosiła o chwilę ciszy.
Usuńoby jak najszybciej ;)
Usuńmusisz zrobić sporo nowych fakultetów, żeby zadowolić Demolkę :)
OdpowiedzUsuńzdolniacah.
ps. i co to był za ptak?
Nie wiem ;) atlas ptaków wymiękł, albo u nas na wsi jakieś mutanty ;)
UsuńNie pocieszę Cię, ale kilku znajomych chłopców fascynują pająki, mrówki i robactwo tzw domowe...
OdpowiedzUsuńNie! Wtedy to ja się schowam i ucieknę... Mrówki przeżyję, ale na sam widok pająka dostaję drgawek... :(
UsuńTo Demolka będzie miała argument podczas dyskusji np. o nowej wymarzonej zabawce. Albo poranny odstraszacz rodzicielki przy porannym budzieniu :D
UsuńBardzo zabawne :P
UsuńChociaż faktycznie, Ona się nie boi "pajączków"... I już śmieje się z moich wrzasków.
Fajnie, że ma konkretne zainteresowania ;) Popatrz na to pozytywnie: też się dowiesz czego o ptakach :p
OdpowiedzUsuń:D Zanim Demolka dorośnie, będziesz mogła doktorat co najmniej z dziesięciu tematów robć :D
OdpowiedzUsuńJaka mądra :)
OdpowiedzUsuńJa też zainteresowałam się ornitologią za sprawą mojego dziecka, bardzo fakjna sprawa! Ptaszki są ciekawsze niż polskie gwiazdy na pudelku ;) polecam książki Andrzeja Kkruszewicza,prowadził kiedyś program w tvp, A. Kruszewicz opowiada o ptakach" i ,,A. Kruszewicz opowiada o zwierzętach" - książki piekne i to był chyba mój najlepszy prezent dla dziecka żadne klocki i inne duperszmity tak go nie pochłaniają :0)
OdpowiedzUsuń