Opowiadanie bajek dziecku
Lubicie bajki? Opowiadacie historie potomstwu? Matka opowiada... Czytać się po nocach nie chce, więc ściemnia ile się da. Piosenek nie śpiewa, bo jak się pomyłka zdarzy, to Demolka poprawia. A przy nowych bajkach poprawiać się nie da, prawda? Więc proszę, oto bajka!
Dawno, dawno temu... W wielkim lesie, pod olbrzymim drzewem
-Pewnie dębem
Był sobie malutki
-Krasnoludek, jak w czytance. Widziałam. Niebieski i jak krew. Naklejałam.
Wrrr... Tak. No więc, był sobie krasnoludek, miał piękną czapkę z pomponem
-Futrzanym, fioletowym
[Matka wywraca oczami]
No więc, Krasnal miał na imię
No więc, Krasnal miał na imię
-Kajtuś. Mały Kajtuś
Niech będzie Kajtuś. Cicho bądź, ok? Mama opowiada. Ty masz spać. Kajtuś bardzo lubi pomagać swoim kolegom w lesie. Sowie, wiewiórce, zajączkom.
-Wiewióra! Orzechy lubi!
Cisza! Kajtuś pomagał zbierać orzechy wiewiórkom. Żeby na zimę miały. Zającom uszy czyścił. Sowie pomagał sprzątać dziuplę, bo straszna bałaganiara. Pewnego dnia przyszła do lasu mała dziewczynka
-Pewnie Demolka!
Mała dziewczynka przyszła do lasu z koszyczkiem. Chciała
-mieć grzyby! Dziadkowi! Babcia zupkę ugotuje. Pyszną. Dziadek lubi grzybki. Jeść. Dziecku nie wolno. Brzuszek nie umie jeść grzybków. Dziadek ma duży brzuch...
Tak... No to tak by wyglądało opowiadanie bajek Demolce. O 2 w nocy. Mój prywatny zasmarkany krasnal obudził się i odmówił dalszego spania. Do 5 nie poskutkowało nic... O 5.10 Matka musiała wstać.
Cóż... Jedynym produktem, który człowiek otrzymuje bez instrukcji obsługi jest dziecko.
PS. Panu z warsztatów z kreatywności (patrz: BAM) rośnie konkurencja. Na nocne zmiany ;)










hahahah padłam :) to sobie Demolka bajkę opowiedziała :D nieźle Wam poszło :D
OdpowiedzUsuńWszystko wszystkim... Ale o tej porze?!?
Usuńnie ma to jak wspólne bajeczki ;)
OdpowiedzUsuńSuper;)
OdpowiedzUsuńDemolka rządzi!!
OdpowiedzUsuńA może będzie sławną pisarką bajek dla dzieci?
To dziecko jest bliżej niezidentyfikowane ;)
UsuńMiało nie być - jest
Na rok zaczęło gadać
Chodzić dopiero na 17m-cy ;)
Bieganie do dziś lekki problem stanowi.
Boję się rokować co z tego wyrośnie!
Rośnie CI idealny kandydat na pracownika roku. O każdej porze dnia i nocy Jej umysł działa bez zarzutu :)
OdpowiedzUsuńE tam pracownik... Szefem będzie! :D
Usuń:DDD wiem, że o 2 w nocy nie było Ci do śmiechu, ale ja teraz nie mogę przestać się śmiać ;))
OdpowiedzUsuńZaskoczona byłam, ale po pierwszej godzinie zaczęło mnie to bawić ;)
UsuńHehe no Mamuśka.. ucz się od Młodej:D zawódkobieta.blogspot.com
OdpowiedzUsuńI vice versa - też będę do Ciebie zaglądać bo jako młoda mama ubawiłam się po pachy przy trzech najświeższych wpisach ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń