Już umiem! Logika po Demolkowemu

08:32 Elenka 10 Comments

Demolka edukować się lubi. To dostaje co rusz nowe książki i książeczki. Z zadaniami. Z zagadkami. Z naklejkami. Lubi. A jak już całą wypełni, nauczy się, to za jakiś czas dostaje nową. Taka forma ograniczająca bałagan w domu. Książki się szybciej na półce układa niż zabawki. 

W każdym razie. Ostatnio się nauczyła buty wkładać. Kalosze? Nie ma problemu! Matka się obejrzeć nie zdąży. Kapcie na rzep? Luzik. Nawet nie myli który na którą nogę. I do jakich wniosków doszło to logicznie myślące dziecko?
-Już umiem. Nowe buty kup.

Od 20 minut siedzi z tenisówkami na podłodze i wścieka się machając sznurowadłami na wszystkie strony... 

10 komentarzy:

  1. no to trzymam kciuki, żeby sznurowadeł tak szybko nie rozgryzła :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że moja takich żądań nie ma, bo buty to już dawno zakłada sama :P Ale nowa książka - owszem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demolka dopiero niedawno zaczęła sama próbować się ubierać/rozbierać itd :)
      Zresztą... Demolka nie próbuje. Nie robi czegoś, a za jakiś czas okazuje się, że po prostu potrafi ;)

      Usuń
  3. To jakie buty kupisz jak się upora ze sznurowadłami? Szpilki? Kozaki? Ha! Może narciarskie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :P Na razie tłumaczę, że z butami to tak nie działa. Nie chce mi wierzyc :)

      Usuń
  4. hahaha Demolka jest genialna :) ale Matka się zdziwisz jak Młoda dziś sama zawiąże buty :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście sznurówki to już nie takie hop siup :P He he Olcia jest prześwietna :)

    OdpowiedzUsuń