Demolka po botoksie

22:25 Elenka 6 Comments

Tak w nawiązaniu do posta o operacjach plastycznych... Demolka po wczorajszym botoksie. Sama sobie zafundowała nim Matka zdążyła powstrzymać. Efekt nie do końca zadowalający. Cóż, czego się spodziewać po gabinecie "Taboret zwykły" w lokalizacji Kuchnia śliskimi płytkami wyłożona. Nadzieja jest, że więcej z powyższego gabinetu nie skorzystamy... Demolka chwilowo odmawia samodzielnego wejścia do kuchni.
Zdjęcie nie oddaje nawet w połowie fioletowo spuchniętej masakry na twarzy...
Nie polecamy!


6 komentarzy:

  1. Myślałam, że piszesz naprawdę o czyimś dziecku :)
    Pięknie..najtańsza operacja plastyczna, a jak efekt

    OdpowiedzUsuń
  2. ulala, współczuję Twojej córce, wygląda to nieciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedactwo :( Faktycznie efekt zbliżenia z taboretem niefajny! Oby szybko zeszło. Ja mam takie zdjęcie z dzieciństwa. O ile pamiętam to spadłam z konika na biegunach... Warga na pół twarzy i krew :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta ilość krwi najgorsza - nie na moje nerwy... A myślałam, że po trójce braci jestem uodporniona. Swoje dziecko to jednak inaczej.

      Usuń
  4. Nice post,, i'm very enjoyed to visit this site :D

    OdpowiedzUsuń