A w Krakowie było ŁAŁ!

11:32 Elenka 10 Comments

W ostatnią sobotę wycieczka była. Do Krakowa*.
Plan: Kraków ŁAŁ.
Założenia:
- dobrze się bawić
- nie wydać majątku
- nie zgubić Demolki

I udało się! Bardzo zadowoleni jesteśmy. Firm mnóstwo, nawet szans nie ma wymienić każdej. Dla każdego coś miłego. Miejsca dużo, atrakcje dla dzieciaków. Super!
Demolka najchętniej na krok by nie odstępowała pani z ciastkami z Shake & Bake, no ewentualnie po to, by w Leniuchowiskach trochę się potarzać, po gonieniu w domku na stoisku Hocków Klocków.
Chciała też pomóc Kurze D. w poprawieniu aranżacji kosza z maskotkami. Na szczęście dała się przekupić spódnicą, którą przymierzyła i cóż... Z rozpędu nawet na płacenie nie chciała czekać, tylko poleciała, bo "makijaż!" musiała zrobić**

A wiecie co było najmilsze? To, że w twórcach naprawdę czuć tą pasję. Zaangażowanie. Radość z tego co robią. Aż się oczy im świeciły!
Bibidreams, z którym bezpośrednio wcześniej do czynienia nie miałam zaskoczył indywidualnym podejściem i sympatyczną rozmową. Nawet wyrozumiałością do kilku prób mierzenia dresu.
GAB, gdzie najbardziej w oczy rzucał się uśmiech i bajeczne czapki.
Lulilaj, co to pierwszy raz widziane, ale polubiane od razu***. Bo miłe, serdeczne. Bo rozgadane. I wyrozumiałe dla brykających łobuzów.
Znana Matce już wcześniej Katarzyna Sokół, która dopiero niedawno ujawniła się z odzieżą dla dzieciaków, a teraz z dumą pokazuje swoje projekty. Trzeba przyznać coraz lepsze projekty, bo z każdą następną propozycją coraz bardziej się sukienki podobają.


Najchętniej na ponad połowie stoisk Matka by coś pokupiła. Chociażby przez ten uśmiech. Przez radość.
Ale, co to byłaby za relacja bez zdjęć. Kraków ŁAŁ wg Elenki, co to miała czas zdjęcia robić, bo Małż wyręczył i sam za Demolką gonił, a raczej dawał się ciągać za palucha tam i z powrotem :)

*uwielbiam to miasto! Wiecie?
**kiecka już była, to i paszczę chciała ozdobić :)
***patrz ostatnie zdjęcie ;)
















10 komentarzy:

  1. Zawsze żałuję, że takie targi są daleko ode mnie :/ Super, że się udały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było naprawdę świetnie :) Może następnym razem uda Ci się dotrzec? Uroczy rodzinny weekend w krk?

      Usuń
  2. Byłam tak blisko, a nie udało mi się dotrzeć... Ale żałuję. Uwielbiam takie imprezy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj dzieje się w tym Krakowie, dzieje :) Kurcze następnym razem proszę o cynk, kupuję bilety i lecę prosto do krk :) Z dzieckiem oczywiście pod pachą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Demolka faktycznie szalała :) miło ją było widzieć w Bomalowych portaskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo je lubi :) Zobaczymy czy tak samo chętnie będzie bluzę wyciągała z szafy w chłodniejsze dni! ;)

      Usuń
  5. Myślę, że mi też by się na tych Targach spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. powoli wdrażam się w te tematy...akcje rodzinne. ech;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde szkoda, że takie fajności to na drugim końcu Polski bleee

    OdpowiedzUsuń