Mity: Dziecko nie kłamie!

13:06 Elenka 7 Comments

A Matka się pyta: Które?!? Bo takie co już zaczyna gadać i rozumie co za bełkot się z ust wydobywa to nie bardzo prawdomówne...
-Demolka! Kto zrobił bałagan?
-Wujek
-Demolka?
-Babcia...
-Kochanie...
-Nie ja!

No właśnie. Podobno to kwestia tego, że dziecko chce być idealne dla opiekunów. A tak faktycznie?
Przyznanie się do błędu boli. Nawet dziecko. A przecież można zwalić winę na innego domownika. Można powiedzieć, że to pies* wyżarł z półki czekoladę.

Przypomnienie sobie prawdy nie zawsze jest proste. Przecież łatwiej powiedzieć pierwszą lepszą głupotę, niż sobie przypomnieć. Na przykład kto 5 minut wcześniej wyszedł z pokoju. Albo gdzie się odłożyło Matki telefon, który pilnie potrzebny. O! Jak skończy się dziecko bawić, to wtedy (cudem?) prawdziwa odpowiedź się pojawia.

W dodatku prawda nie zawsze jest wystarczająco ciekawa. Dłużej w centrum zainteresowania dziecko będzie jak powie, że pies zjadł lalkę, niż wersja, że Demolka sama lalkę zaniosła do brudnej budy. No bo jak to? I jeszcze się bezczelnie upierać będzie.

Nie da się zapomnieć o kwestii eksperymentalnej. W końcu badanie reakcji słuchacza jest takie ciekawe. Sytuacja, gdy wszyscy wiedzą, że to kłamstwo i obserwowanie co też mama, tata, czy inny ludź zrobi to świetna sprawa! O! Na przykład można powiedzieć potem, że to "żalt" był

Dziecko kłamie. Dziecko zmyśla. Mówi nieprawdę. Często! I chociaż to rzadko jest kłamanie z premedytacją (przynajmniej na początku), to prawda też nie. Dziecko ćwiczy wyobraźnię. Dziecko bada siłę słów. Poznaje świat. 


Pełnego zaufania do słów dziecka się nie da mieć. Nie potrafi Matka zrozumieć osób bezgranicznie wierzących w to co dzieciak mówi. W każde słowo. Bez jakiejkolwiek weryfikacji. A ostatnio coraz więcej takich wierzących, że ich dziecko to wzór cnót i ideałów, Matka spotyka...
Powie dzieciak, że dziadek zbił? To od razu z paszczą na dziadka. Bez pytań. Z wrzaskiem, że prokuraturę wezwie. 
Powie, że dziecko uderzyło? Biec krzyczeć na rodziców dziecka, że potwora wychowują. Że bandytę. Co z tego, że tamci mówią, że dziecko w obronie własnej oddało.


Oj tak... Dziecko prawdę ci powie. Praktycznie zawsze wtedy, gdy rodzic wolałby, by dziecko zachowało daną sprawę dla siebie!

*nawet taki co do domu nie wchodzi wcale, a tylko na podwórku jest

7 komentarzy:

  1. Oj u mnie tez się zaczyna...Jedna lepsza od drugiej...Na nic moje tłumaczenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma taki okres w życiu. Ale to frustrujące. I żeby tak nie zostało, bo jak nałóg u niektórych...

      Usuń
  2. Kurka, pamiętam jak mi się zdarzało kłamać rodziców. To było jak uzależnienie, z którego na szczęście udało mi się wyjść :) Elenko, Ty mi zawsze myślenia do poduszki dajesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale chyba nieświadomie kłamią, taką mam nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń