Babski wieczór z Demolką

11:39 Elenka 9 Comments

Matka ma szpital w chałupie... Małż padnięty* i żeby się izolować Matka z Demolką się na parter przeniosła... 
Rozkłada Matka łóżko, tłumaczy Demolce, że dziś na dole, że same, że razem. Że bez Taty. A ta co? Polazła do kuchni. Łyżeczki dwie wzięła. I się pyta:
-Mamaa.... Lody?  Bajka?

Noż, kurde... Czy faktycznie jak Małża nie było Matka tak wieczory spędzała? Cóż... Dziś króluje "Księżniczka i Żaba" i lody czekoladowe. Litrowe pudło. Dobrze mieć córkę!



*a chory chłop to koszmar gorszy od ząbkującego dziecka

9 komentarzy:

  1. Kobity to się zawsze dogadają!!! Lody, księżniczka- super!
    Ja z moimi chłopami mam trudniej. Oni tylko autka i inne niezrozumiałe dla mnie pierdoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast księżniczki ZygZak? ;) Bo lodami to na bank nie pogardzą :D

      Usuń
  2. Ach... zazdroszczę Ci :) Oczywiście wieczorów z córką, nie chorego męża ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Chory facet... Brrrr!
    Czekoladowe lody to chyba najlepsze lekarstwo na chorego chłopa, Demolka wybrała bezbłędnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. no to babski wieczorek na całego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak zdecydowanie. Chory facet to najgorsze co może być bo przecież nawet na katar faceci umierają.

    P.S. Świetny babski wieczór miałyście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no... Mój na żołądek tym razem ;) Ale wolałam uciec daleko :D

      Usuń
  6. Babski wieczór coś pięknego :)! I tak, gdy mąż chory to lepiej się schować lub na spacer pójść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć.
    Zapraszam do udziału w konkursie: http://substancja-dajaca-zycie.blogspot.com/p/konkurs-02-1508.html
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń