Wieczorową porą. 18+

14:19 Elenka 10 Comments

Matka jest żoną. I nawet zazwyczaj na ten stan nie narzeka i cieszy się z niego. Czasem Matka lubi się przytulic do Małża i film obejrzeć. Czasem i na coś innego ma ochotę. Ale gdzie tam. Demolka radar ma. Nie dość, że jak Małż się z łapami przy przytuleniu zapędzi to popatrzy ze srogą miną i powie: "Moje ciyćki!" W sumie to od paru dni jest: "Sio!* Moje ciyćki!"
Nie, Demolka musi wieczorem przyleźć do łóżka, wstępnie się na Matce ułożyć, a potem się zaczyna akrobatyka... Łokieć na nosie Małża. Stopa w żołądku Matki. Tyłek na twarzy Małża. Matka, która zleciała na podłogę. Małż zepchnięty za łóżko...  

Taaa....Słowo Demolka dopiero w sypialni nabiera pełnego znaczenia.


*Emilko kochana, normalnie nie wiem jak Ci dziękować.... Grrr...

10 komentarzy:

  1. haha, często, gdy Emilka widzi mnie i męża przytulających się, to nas rozdziela.
    ale bywają chwile, gdy bierze nasze głowy i pcha do siebie, byśmy się pocałowali.
    ale to fakt dzieci mają szczególny rodzaj radaru.
    chyba po prostu podświadomie nie chcą rodzeństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie się jakoś udało ;) Wysłałaś Emilię do dziadków, czy gdzie? :D

      Usuń
  2. Elu uwielbiam te Twoje wpisy. Po prostu płacze że śmiechu jak je czytam :D nasz to też radar chyba w nosie ma bo nawet z najglebszego snu się potrafi obudzić... Ech te dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie, ale wrażliwości to służby bezpieczeństwa by się mogły uczyć ;)
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  3. Hehehe Emilka służy pomocą w razie czego :P

    OdpowiedzUsuń
  4. To może z mężem na romantyczny weekend, bez Emi pojedziecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demolka to nie Emi ;) Ale koleżanka Emi nauczyła moją Demolkę pięknie wrzeszczec "SIO!!!"

      I weekend niestety... Demolka bez Mamy nie zaśnie ;)

      Usuń
  5. To radar miłości. Wykrywa na odległość i musi brać czynny udział ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) uśmiałam się z tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to nazywam "najskuteczniejszą i naturalną antykoncepcją" ;) Znam ten ból :/

    OdpowiedzUsuń