W zdrowym ciele zdrowy duch!
Dziecko jak gąbka. Nasiąka tym co w otoczeniu. Cóż...
Demolce się paszcza nie zamyka. Matki wina. Bo Matce też.
Demolka na dźwięk muzyki zaczyna machac tyłkiem. Matki wina. Matka też macha.
Demolka wstaje rano i woła: "Mama! cwiczyc!". Tu nie wiem czyja to sprawka. Matka leniwa. Nie chce. A ta jędza mała paskudna aerobiki Matce rano urządza. Gorzej! Matce nakazuje ćwiczyć!









Demolka chce być fitdemolka jak Ewa Chodakowska może! ? ;P
OdpowiedzUsuńWidzisz jak córka o Ciebie dba, a Ty narzekasz ;)
OdpowiedzUsuńAle masz motywatora!!! :D
OdpowiedzUsuńNo to już wyjścia nie masz ;)
OdpowiedzUsuńMnie Hubert każe się podrzucać, jeszcze trochę i będę miała bice jak Pudzian :D
OdpowiedzUsuńMi by się taki mały tyran poranny przydał! :) Pożycz!!!
OdpowiedzUsuńCudownie, dba o Ciebie :)
OdpowiedzUsuńTeż bym chciała mieć osobistą trenerkę :) Mnie nie stać, a Ty masz za darmo... Pozazdrościć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy