W zdrowym ciele zdrowy duch!

01:14 Elenka 8 Comments

Dziecko jak gąbka. Nasiąka tym co w otoczeniu. Cóż...
Demolce się paszcza nie zamyka. Matki wina. Bo Matce też.
Demolka na dźwięk muzyki zaczyna machac tyłkiem. Matki wina. Matka też macha.
Demolka wstaje rano i woła: "Mama! cwiczyc!". Tu nie wiem czyja to sprawka. Matka leniwa. Nie chce. A ta jędza mała paskudna aerobiki Matce rano urządza. Gorzej! Matce nakazuje ćwiczyć!

8 komentarzy:

  1. Demolka chce być fitdemolka jak Ewa Chodakowska może! ? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz jak córka o Ciebie dba, a Ty narzekasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to już wyjścia nie masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie Hubert każe się podrzucać, jeszcze trochę i będę miała bice jak Pudzian :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi by się taki mały tyran poranny przydał! :) Pożycz!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym chciała mieć osobistą trenerkę :) Mnie nie stać, a Ty masz za darmo... Pozazdrościć :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń