Poradnik: Jak uzyskać kilka minut spokoju przy dziecku?
Wymagania sprzętowe:
-zestaw do piasku: wiaderko, łopatka, grabki
-ciuchy, których zdecydowanie nie żal
-kalosze
-fosa z wodą*
Sposób wykonania:
Nie ingerować, gdy dziecko wejdzie do fosy. Odwracać głowę za każdym razem, gdy ma się ochotę wziąć Dziecko z miejsca zabawy. Udawać, że to wcale nie Twoje dziecko, gdy ludzie zatrzymują się na chodniku, spoglądają i pukają się w głowę. Wyciągać dopiero, gdy dziecko wydaje sygnały dźwiękowe. Aspekt wizualny olać.
Uwaga! Przy wyciąganiu dziecka zwracać uwagę, czy obuwie nie zostało w fosie!
Efekty:
1. Dziecko w kamuflażu jakiego by się żadne wojsko nie powstydziło.
2. Dziecko szczęśliwe.
3. Test dla proszku. Testy Chajzera to przy tym pikuś!
4. Konieczna kąpiel Dziecka! Z dodatkowym płukaniem (namoczone było wcześniej)!
5. Chwila spokoju - u nas trwała bite 40 minut!!!
5. Chwila spokoju - u nas trwała bite 40 minut!!!
Tym razem Poradnik bez zdjęć. Kamuflaż był zbyt skuteczny.
*spokojnie, fosa niegłęboka (Demolce do pasa), wody niewiele; woda czysta, bo spływająca z łąk i poletek uprawnych
*spokojnie, fosa niegłęboka (Demolce do pasa), wody niewiele; woda czysta, bo spływająca z łąk i poletek uprawnych









Kupujemy na roczek piaskownicę i niech się dzieje wola nieba, byle by dziecko szczęśliwe... jak się ubrudzi to się wypierze i wymyje, a co tam :) Ważne jest lekkie podejście do sprawy i dlatego lubię Cię czytac :D
OdpowiedzUsuńUrosłam z radości :D Demolka zamiast piachu woli błoto, ale mówi się trudno :D
UsuńI tak powinno być :D pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhaha, takie chwile spokoju są bezcenne niekiedy za wszelką cenę :)
OdpowiedzUsuńdziecko brudne,to szczęśliwe, a matka wypoczęta :)
Wydrukuję i powieszę na przyszłość ;)
OdpowiedzUsuńHehe ja raz nieświadomie zastosowałam. Z tym że młody z impetem wpadł do fosy razem z rowerem, ale zadowolony nie był:-p
OdpowiedzUsuńU nas jeszcze na to nie czas, ale niedługo się przyda :)
OdpowiedzUsuńMój Młody ma własną wersję tego sposobu: wykorzystał kocią kuwetę i miseczkę z wodą koty...
OdpowiedzUsuńEch, i jak tu zostawić dziecko z ojcem na pół godziny?..