Demolka rządzi.

08:52 Elenka 9 Comments


Jak powszechnie wiadomo* Matka się edukuje wciąż. I czasem czasu brak. I dziecku zamiast Kubusia Puchatka czytam o strategiach (tego Demolka nie lubi), o promocjach i reklamach (tu ciut lepiej), koncepcjach i prawach (o dziwo Kodeksy lubi), a nawet negocjacjach (i tam Jej się naprawdę podobało). Śmiali się wszyscy z tego. Że sobie potwora chowam.
Cóż... Zgadzam się! Demolka może i Potwór, ale wie czego chce! 

-Babu, ciaśtko!
-nie ma.
-Placiek daj? 
-nie ma.

To polazła po mąkę, blaszkę z szafki wyjęła i dumnie Babci dała... I że z galaretką ma być! "JUŻ!" Cóż, Dzień Dziecka. Babciu męcz się!

Ale żeby nie było tak różowo i Matka się dziś dowiedziała...
-Mama up!
-No way...
-Maaamaaa!
-Demolka, a po co Ty masz nogi?
-Na buty... 


*głównie przez Matki narzekanie na sesje

9 komentarzy:

  1. Rozbrajająca to Twoja córunia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, cwaniara :)
    i było ciasto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Ja się tam wiele nie wtrącałam, ale potem po porcję dla siebie polazłam ;)

      Usuń
  3. haha dobre ;) a na serio tak mówi, czy to Twoje tłumaczenia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość mówi, chociaż często dość niewyraźnie i z seplenieniem ;) Jak to mama, jestem w stanie więcej niż inni się domyślić co próbowała powiedzieć. Spędzam z Nią cały czas, więc jestem osłuchana z Jej mową.
      Akurat z tych sytuacji tłumaczenia jakiekolwiek potrzebne nie były.

      Usuń
  4. a to mała Cwaniara :) udało się Matkę zagiąć :D i co ciasto było?

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, ale ona pocieszna:) Ma nogi na buty:)To ręce pewnie na rękawiczki, a głowę na czapkę. To ma sens:)Widzisz, jakie mądre dziecko Ci rośnie? Pewnie dzięki tym strategiom, o których jej czytasz, hehe;)

    OdpowiedzUsuń