Złote rady

05:53 Elenka 9 Comments

Parę razy pisać już o tym, jako Matka chciałam. Wiele razy ryczałam do poduszki, lub w ramię Mężowskie, że mam dość, że wszyscy lepiej wiedzą jak z Córką radzić sobie trzeba i jak dziecię wychowywać. Na kilku blogach  o tym poczytałam i wnioski są takie:

Każdy ma milion rad i Jego jest najnajlepsiejsza, a Ty Matko jesteś durna, że nie stosujesz od razu! Ba, że w progu się nie zabijasz lecąc wykonać "sugestię"
W ciągu jednego dnia z nieustającą czkawką Matka się dowiedziała:
-Wody daj!
-Cukru Jej daj!
-Pieluchę ma pewnie mokrą.
-Zostaw, samo Jej przejdzie
-Cycka daj!
-Ubierz cieplej!
-Rozbierz, jak Ją owieje to Jej przejdzie!
-Butelkę daj!
-Moja też czkała, ale nie pomyślałam, żeby dać butelkę. Nie najlepsze rozwiązanie. Tyle się na tym traci.
A najlepiej wszystko na raz!

Karmienie, to tylko i wyłącznie ..... (wstaw, w zależności od obozu :P ), A potem (znów wybierz: BLW, papki, kaszki, domowe, słoiczki.... itd itp )
 O historii naszej jest tu Cycusiowy czas,  ale to ile się nasłuchałam to książkę można napisac...
-Jesteś złaaaaa, bo mm podajesz!
-Ja to po 14h z dzieckiem przy cycku wisiałam!
-Jak raz butelkę podasz, to cycki nie złapie potem!
-Za często/ za rzadko/ za długo/ za krótko karmisz!
-Podaj mm, po co się męczyc?
-Karmienie roczniaka jest obrzydliwe!
Tak, jestem za karmieniem piersią. Jako wersją naturalną. Ale z widłami za Matkami butelkowymi latac Matka nie ma zwyczaju!

Spanie z dzieckiem.
Wygodnie komuś z poobijanymi żebrami? A proszę! A śpijcie z dzieckiem! Ja nie chcę... Czasem się zdarza (jak nerwy wysiądą), ale bronimy się rękami i nogami (raczej rękami odkładając po raz milion osiemdziesiąty piąty). Ale! Czy Matka nie wie, że:
-ja spałam i dobrze wspominam!
-Dziecko bliskości potrzebuje!
-Dręczysz dziecko, Ono się męczy!
-U mnie to Mąż 3 lata na osobnej kanapie spał!
-Do karmienia najlepiej!
-To naturalne (uwielbiam ten argument :D ), że z dzieckiem się śpi! Wymysł, żeby samo spało!
-Zimny chów i takie bez emocji podejście krzywdzi dziecko!

Hartowanie, leczenia, zdrowie
O! Tu zdanie ma każdy:
-Szczepienia są złe!
-Szczepic na wszystko!
-Ubierz cieplej! Zimno jest!
-Opiekę społeczną wezwę! Żeby dziecko w błocie siedziało!
-Umarznie to dziecko!

Autorytet... Matkę to boli najbardziej... 
-Niedobra mama nie dała Ci..... Chodź Babcia Ci da
-Nigdy się chodzić nie nauczy jak Jej nie pokażesz! (i szarpanie dziecka, by go prowadzić za rączki)
-biedni Ci Twoi rodzice, butów/chodzika/smoczka Ci nie kupią
-Niedobra mama, mama nie wie co ty lubisz, niedobra mama, ja ci pokażę, niedobra mama....

A Matka? W końcu (po długich i ciężkich rozmyśleniach) doszła do wniosku, że sama wie najlepiej. I niech sobie radzą wszyscy inni, a od Matki i Olinka wara! Przez tyle czasu nie ukrzywdziłam, to sobie widac dajemy radę. Intuicja i zaufanie sobie. Nie wpieprzanie się w sposoby innych (chyba, że naprawdę (!!!) dziecku dzieje się krzywda - patologie i znęcanie się tępić należy). Ale odmienne podejście do wychowania? Toż, to w konstytucji zapewnione jako rodzice mamy!

Art. 48.
  1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
  1. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

9 komentarzy:

  1. Niestety taka prawda :)
    Każdy doradza patrząc na przykład swojego dziecka, a każde dziecko i sytuacje są inne.
    Ja staram się odpowiadać uśmiechem i nie przejmować, ale to nie jest łatwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, strasznie trudne :) Teraz to olewam, ale na początku przeżywałam wszystko. Z moim baby bluesem przeryczałam przez to nie jedną godzinę.

      Usuń
  2. hehehe pośmiałam się z rana, a na serio to masz całkowitą rację!! Nie ma to jak własna intuicja. A z tym spaniem się nie wypowiadam...my nie mamy zamiaru nawet jeden nocy spędzić w trójkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie weryfikuje :) Teraz jestem mądra - wiem, że wielkie deklaracje i założenia z czasów ciąży zmieniają się i modyfikują... Też chciałam, by od początku spała sama, ale to usnęłam przy karmieniu (a najwygodniej mi na leżąco było), to się darła jak nieboskie stworzenie i dla dobra rodziny pozwoliłam raz, drugi... A to się budziła na jedzenie co 5minut. Różnie bywa :)

      Usuń
  3. To ja jestem złą matką, bo daję i mleko modyfikowane i słoiczki i pampersów używam, a nie pieluch tetrowych, bo dziecko lata po domu często na boso i zmarznąć może..
    Ehh zawsze w takich chwilach cieszę się, że mieszkam za granicą, daleko od wszelakiej rodziny i nikt mi dupy nie truje. :)
    Raz na miesiąc na weekend starczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś piersią karmiła, to też by na Ciebie pluli :P Tylko inni ;) Odkąd Młoda pół roku skończyła, to niektórzy z świętym oburzeniem do mnie startowali "to ty JESZCZE karmisz?"
      Ja z każdym dniem żałuję konieczności mieszkania z rodzicami. Pomimo tego, że Ich kocham i są tak bardzo pomocni.

      Usuń
  4. Ach jedyna rzecz, która mnie ominęła bo mieszkamy za granicą, rodzinka jak przyjeżdza to pragną nacieszyć się każdą chwilą z wnuczką i o dobrych radach zapominają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się i raduj :D U nas każdy radzi, nieważne, czy dzieciaty, czy nie... Czy rodzina, czy przypadkiem spotkany na ulicy "ludź". Kosmos jakiś!

      Usuń
  5. Wiem jedno: nigdy , przenigdy nie będę mojej córce dawała tych " złotych rad " co mnie unieszczęśliwiały:/ każdy musi przeżyć życie po swojemu ! To chyba moja jedyna " złota rada " :D

    OdpowiedzUsuń