Jak to Demolka Matkę ululała...
Za nami długi dzień. Męczący. Od rana Demolka miała plan. Niecny plan, jak to na Demolkę przystało.
Przed 12 nadeszła pora drzemki. No to tradycyjnie: zupka, nocnik, ząbki, piżamka i tulimy. Owieczkę, lalkę, stado misiów. A Demolka zamknięcia oczu odmawia. W pewnym momencie sukces! Oczy zamknięte. Więc fruuu do łóżeczka, a Matka pełna nadziei obiad szykuje. Taaa. Garnek zdążyłam wyjąć. I makaron wczorajszy z lodówki. Wezwał mnie wrzask i święte oburzenie, że jak to śmiałam zostawić Demolkę samą, jak Ona spać nie zamierza.
Ja naiwna jestem i bujałam, huśtałam, śpiewałam przez godzinę. Demolka się wtulała, oczy przymykała, ale o zaśnięciu mowy nie było. W akcie desperacji, nawet się do wniosku o położenie do mojego łóżka i tulenie przychyliłam! Przytuliłam, pośpiewałam..... A potem otwarłam oczy i Demolki nie ma. Na dół zeszła. Sama. Po schodach. Takich bez barierki. I postanowiła makaron pożreć.
Za to podsumowała pięknie:
-Ja am am. Ja ciiii. Mama aaa.
Od dziś to Matka sypia w dzień? Chociaż kwadrans jak dziś...









Hahaha ja też zostałam ululana :P Ubieracie się na dzień w piżamkę??
OdpowiedzUsuńTo zależy jak księżniczka sobie zażyczy. Bo wiesz... Zaczynam mieć niewiele do powiedzenie w sprawie Jej odzieży O_o
UsuńZazwyczaj w samym bodziaku śpi :)
No coś o tym wiem... Tyle, że u Nas to latanie bez spodni i skarpet... Ale ona już sama ściąga skarpety i spodnie i zakłada, podobnie jak buty. Więc nieraz lata w podkoszulku i gumiakach po domu :D
UsuńU mnie ogranicza się do ściągania skarpetek... Ale drzec się o to co chce, żeby Jej włożyc to potrafi. Głośno i donośnie.
Usuń:) Sprytne dziecie:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
OdpowiedzUsuńhihihi:) udana :)
OdpowiedzUsuńależ Cię córuś urządziła :D
OdpowiedzUsuńO przypomniałaś mi:)
OdpowiedzUsuńMoja mama często wspomina jak mnie raz usypiała.
Też tak mnie usypiała, że sama usnęła.
Potem wchodzi mój tato, a ja do niego: "Ciiiii, bo mama śpi"
:D O! To dokładnie jak Demolka ;)
Usuńja tak uśpiłam tate ;) poszedł mnie uspypiac, mama zadowolona bo taka cisza a po chwili ja wychodze zadowolona z pokoju a tata zasnal na lozku :P
Usuń/Ewka ;)
Przypomniały mi się mlodsze lata córy :) u mnie na szczęście spokojnie raczej było,ale przychodzily takie dni jak u Was,nie chciała spać.. nie miałam już sił i się poddawałam ... i ja obiecuję zagądać i dziękuje za odwiedziny :)
OdpowiedzUsuńU nas w domu tak samo, usypiamy syna i często zasypiamy razem z nim, czy to ja czy narzeczony. :)
OdpowiedzUsuńHahaha...dobre. Ja dziś oficjalne przy dzieciach drzemkę odpękałam. Jak otworzyłam oczy to otaczały mnie dwa bluszcze oglądające bajkę :)
OdpowiedzUsuńHehehe ;) Moją to bardziej żarełko niż bajki interesuje.
UsuńA co będzie spać popołudniami, jak obiad trzeba przygotować :)
OdpowiedzUsuńOna to raczej pierwsza do jedzenie, niż gotowania ;)
Usuń