Co z tym mlekiem?

16:40 Elenka 6 Comments

Popołudnie. Matka czyta, bo egzaminy tuż tuż. Demolka układa do snu maskotki. Nagle przybiega i zaczyna wpychać mi myszkę w dekolt:
-Demolka co Ty robisz? 
-Myszka pije mleko!*
-Że co? Jakie mleko?
-Cycy mleko...
-Ale nie ma żadnego mleka! Skończyło się!
-Ja wypiłam...**
-No właśnie, Ty. I już nie ma. 
-Acha...

Acha. Pamięta. A myszkę już karmiła łyżeczką. Szpinakiem.

* to translacja jest. w oryginale było: "Pipipi chlip mleko"
** jak wyżej. Tym razem oryginał brzmiał."Ja chlip chlip"

Wyrazy dźwiękonaśladowcze dalej u nas rządzą. 

6 komentarzy:

  1. I biedna myszka poszła spać na głodniaka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no... Szpinak dostała :D W sumie to wszystko naokoło też dostało szpinak... Ale czego się dla spokoju z kodeksem nie robi ;)

      Usuń
  2. Jakie te dzieciaczki mądre :) Takie racjonalne myślenie w tak młodym wieku . Z pewnością jesteś dumna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej w szoku byłam, że pamięta ;) W końcu już 3m-ce nie karmię, nie gadamy o karmieniu, a Demolka sama z siebie pamięta, że mleko z piersi piła.

      Usuń
  3. :) dzieci potrafią zaskoczyć kojarzeniem faktów :)

    OdpowiedzUsuń