Nadzieja

05:58 Elenka 2 Comments

"Co za pełen patosu tytuł" - to pomyślałam po napisaniu tego słowa. Ale taka jest prawda. Jestem pełna nadziei.
-że wszystko ogarnę co zaczęłam,
-że zdam tą nieszczęsną sesję
-że M uda się znaleźć jednak racjonalną pracę w Polsce
-że nie zwariuję, żyjąc w ciągłym biegu
-że moje plany i marzenia się spełnią
Czy to dużo? Czy jestem naiwna sądząc, że się uda? Wierzę, że nie! Wierzę, że jak będę o to mocno walczyć to się uda :)

Aaaa... 23.01.2013 moja panna postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki <3 Dalej nie chodzi, ale coraz bardziej Ją to kusi.. Ciekawe kiedy się odważy.

2 komentarze: