Państwo prawa

13:39 Elenka 14 Comments

Było sobie małżeństwo. Ot, Taka sobie para z dzieciakiem małym. Ona studiuje i z maluchem "siedzi", a On studiuje i pracuje. Nawet pracę zmienił, żeby bliżej rodziny być. Bo wcześniej na wyjeździe był i się męczyli. Dziecka swojego praktycznie nie znał. Teraz pracuje. Na stanowisku. W końcu projektant brzmi dumnie. W końcu firma z renomą. Spora. Holenderska. Wiecie, wszystko legalnie, umowy, składki, świadczenia, 8 godzin pracy dziennie, delegacje wysoko płatne. Cuda dla młodego faceta z rodziną na utrzymaniu. Dla faceta, któremu ostatni semestr studiów został. 

Bajka, prawda? 
To dalej... W każdej bajce pojawiają się problemy. Tu? O, wypłata się spóźniła... Tydzień. Cóż, jakoś to będzie. "Wypłaty jutro", a jutro nie nadchodzi. Ona klnie na pieluchy wielorazowe, a na studia jeździ tylko, gdy nie ma innego wyjścia. Odpuszczają spotkania, dodatkowe wyjazdy. Żeby oszczędzić. On resztę kasy wydaje wydaje na dojazdy, bo przecież "wypłaty jutro". W międzyczasie innej pracy szukają. I tak mija miesiąc, gdzie wypłata z poślizgiem. Mija drugi, gdy nie wiadomo kiedy i ile zostanie przesłane na konto. A potem mijają 2 długie miesiące, gdy na koncie nie przybywa ani złotówka... 

Szef unika pracowników jak może. Pracownicy kolejno wręczają wypowiedzenia umów z winy pracodawcy. 

Był sobie facet. Młody. Z rodziną. Też pracował. Miał być cytat, ale za dużo wykropkować bym musiała. Emocji dużo. Żalu, złości, uczucia niesprawiedliwości. 


I teraz w teorii pracodawca oddaje zaległe pensje i wszyscy się rozstają. W praktyce pracodawca ma w nosie teorię. Potem ma w nosie sądowy nakaz zapłaty. Wyrok wykonawczy też. Okazuje się, że kilkadziesiąt wyroków. Kilkadziesiąt osób nie może odzyskać swoich pieniędzy. W międzyczasie kilkudziesięciu osobom zostaje chyba jedzenie tynku ze ścian, albo nauka magii. Bo każde oszczędności się w końcu kończą. Bo znalezienie pracy w regionie nie jest najłatwiejsze. Bo przecież żyjemy w państwie prawa i takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. 

GPL Projekty z Tarnowa okazuje się kolejną spółką zarządzaną przez te same osoby. Powstają nowe spółki. O tym samym profilu działalności. Przedsiębiorstwo przyjmuje zlecenia, działa. GPL wciąż nie płaci swoim pracownikom. Niektórym zalega od lat. Innym od miesięcy. Zarówno za pracę na miejscu, jak i za zagraniczne delegacje. Na portalach z opiniami o firmie, negatywne komentarze są usuwane. A byli pracownicy czują się bezsilni nie mogąc odzyskać swoich pensji, czy nie mogąc nawet ostrzec innych. Tych co dopiero pracy szukają. Żeby nie zostali oszukani. Z premedytacją.

[LINK] do artykułu z lokalnej stacji na ten temat.
[LINK 2]



PS. Niestety sytuacja autentyczna. Niestety takich ludzi mnóstwo. Niektórzy mocno zadłużeni przez tą sytuację. I niestety pierwszy przykład, to o mnie i mojej rodzinie. 

14 komentarzy:

  1. Mój wujek też czeka w nieskończoność na swoje pieniądze... A w domu niepracująca żona i czworo dzieci, które nie mogą poczekać aż szefowi zechce się wypłacić zaległe pensje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu ludzie sami mają komorników na głowach :( Długi pozaciągali, żeby życ jakoś, bo "wypłata jutro" :/

      Usuń
  2. Aż mi się nóż w kieszeni otwiera jak to czytam! Ludzie chętni do pracy, silni, młodzi.. i oszukani!
    Zabierajcie manatki i sru do kraju o "wyższym" prawie, gdzie człowiek pozostaje człowiekiem, gdzie wypłaty przychodzą punktualnie o czasie (nawet dzień szybciej, jak przysłowiowy "pierwszy" w sobotę wypada).. Tak nie może być!!! Co Ci ludzi sobie wyobrażają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie studia, to już by nas tu nie było... Został mi ostatni semestr. Oby do lipca.

      Usuń
  3. Ja pierdykam masakra jakaś! i gdzie tu prawo? Lepiej stać i mandaty za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu wlepiać.paranoja totalna!
    Kwiatek

    OdpowiedzUsuń
  4. My z inną firmą przez rok walczyliśmy zanim odzyskaliśmy pieniądze. Wściekłość człowieka ogarnia, bo znikąd pomocy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój teść miał też miał podobną sytuację... Z tego co wiem w końcu im się udało (on w tym czasie znalazł dobrze płatną pracę w innej firmie), ale co się nawalczył to jego... Tylko on był już na emeryturze, emeryturze wojskowego pilota, a więc nie małej.

    OdpowiedzUsuń
  6. niesprawiedliwe to jest jak cholera.

    OdpowiedzUsuń
  7. a to Polska właśnie :( tylko złodziejstwo na każdym kroku i podkładanie kłód pod nogi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ludzie to świnie i żerują na problemach innych. Życzę Wam powodzenia. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykre strasznie :( Niestety takie i podobne historie są w tym kraju na porządku dziennym :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby Wam się udało odzyskać te pieniądze, jak najszybciej się da!

    OdpowiedzUsuń