Co słychac? Jak tam u Ciebie?
Hej! Co słychać? Jak tam u Ciebie?
Ile razy słyszę te pytania to problem.
O dziecku mówić? Ile można... I wyjdzie, że życia poza Demolką nie ma.
O studiach? No tak, bo ja gówniara, co to zamiast do roboty na uczelnię wciąż goni. Zamiast skończyć studia, pracę uczciwą znaleźć i jakoś "po kolei" życie budować.*
Że po staremu? Że szczęśliwa jestem? Że marzenia mam? Że nie cierpię końca świata mojego, ale na myśl o wyprowadzce na stałe stąd, to mi się oczy szklą? Że noce zarwane? Że cieszę się z każdego dnia i nie umiem bez uśmiechu myśleć o Małżu i Demolce, chociaż czasami mam Ich serdecznie dość?
Co słychać? Jak tam u Ciebie?
Ile razy słyszę takie pytania zadane przy przypadkowych spotkaniach to sobie myślę, po co takie pytania, jeśli i tak następnym razem się zobaczymy nie wiadomo kiedy i tak serio to żadnego zainteresowania co u mnie słychać, to nie ma.
I zawsze problem co odpowiedzieć tak właściwie.
I zawsze problem co odpowiedzieć tak właściwie.
Ci z którymi blisko jestem nie potrzebują pytać co słychać, bo wiedzą na bieżąco...
Co słychać? Jak tam u Ciebie?
Ok, leci powoli do przodu. A u Ciebie?
*uwielbiam ten wzrok pełen politowania, bo że to świadome i zaplanowane działanie to nikt nie wierzy ;-)









taa... co słychać.. głównie dlatego nie cierpię wręcz odbierać wigilijnych telefonów, bo zaraz potem , gdy złożymy już sobie oklepane życzenia padnie TO pytanie. bo o czym tu rozmawiać, skoro robi się to TYLKO od Święta?
OdpowiedzUsuńTak to jest. Nigdy nie wiadomo czy to pytanie od serca, czy zadane po to, by zapełnić czymś pustkę.
OdpowiedzUsuńMnie rozbraja pytanie "co tam", albo "co słychać", od osoby, którą na przykład spotykam przypadkowo po kilku latach niewidzenia się i ona tak naprawdę nic o mnie nie wie... Więc jak mam jej odpowiedzieć na takie pytanie? :D
OdpowiedzUsuńDokładnie! Przy Świętach się nazjeżdżało takich na koniec świata, co ich lata nie widziałam i problem! ;)
UsuńNo własnie, to co tam u ciebie? :p
OdpowiedzUsuńJakoś leci, a u Ciebie? :P
Usuńnienawidzę takich pytań ,przyprawiają mnie o mega mdłości :D
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam to pytania.
OdpowiedzUsuń- Co u Ciebie?
- Dobrze. A u Ciebie?
- Też dobrze.
Jest jeszcze jeden tekst, który mnie niszczy: "Musimy się umówić na kawę i pogadać". Jasne. Za każdym razem jak przypadkiem na siebie wpadniemy. I jakoś nigdy się jednak nie umawiamy... więc po co ten tekst?
OdpowiedzUsuńSzablon ciekawy :-)
OdpowiedzUsuńOj durne pytanie, najczęściej od obcych nam osób (znaczy no znajomych, ale obcych- wiadomo o co chodzi :D ), jako typowa zapchajdziura, no bo jak już się zatrzymaliśmy na tej ulicy/ zagadaliśmy na fejsbuku to wypada chwilkę pogadać, a nie tylko "ojej, dawno się nie widziałyśmy, to pa!". Nie cierrrrrpię. Ale jeszcze bardziej nie cierrrrrrrrpię tego pytania zadanego w formie "no cio tam?". Szlag trafia na miejscu :S
OdpowiedzUsuń