Bo fantazja jest od tego...

06:38 Elenka 7 Comments

-Mamo! Czekaj! Jobaczek jeśt! Na czole!
-Że co? 
-Czekaj! Weźmę!
I wzięła. W te małe paluszki. Ze słowami "chodź jobaćku malutki". Z łóżka zeszła, do drzwi balkonowych podeszła i machnąwszy łapką stwierdziła 
-Na pole wypuściła Demolka. Na tlawkę. 

A ja siedziałam* na łóżku i oczy przecierałam ze zdumienia. Po początkowym strachu, że faktycznie coś po mnie łaziło. Po śmiechu, gdy dotarło do mnie, że to "tylko" żart Demolki. Po usłyszeniu historii o zagubionym robaczku, który teraz skacze za oknem wesoły, bo w domu to tęsknił za swoją mamą. 


Bo dorośli zazwyczaj nie udają. W dorosłych coś zginęło. Fantazja gdzieś się zgubiła, została ośmieszona, przepędzona. U niektórych to nawet wyobraźnia szwankuje.
To dzieciaki na widok wiewiórki nadają jej imię. W lesie szukają krasnali. A zwykłe pudło potrafią przemienić w największy statek jaki pływał kiedykolwiek po oceanach. Pełen superbohaterów szukających humbaków i delfinów. 
To dzieciaki wywołują uśmiech, gdy zwykłego pluszaka oprowadzają po domu i przedstawiają reszcie towarzystwa. Opowiadane przez nie bajki są najciekawsze [KLIK]. To przez Demolkę (pełne pasji i zaangażowania opowiadania) zatyczka od nieużywanego już niekapka w ciągu jednego dnia przemienia się z kubeczka, przez czapkę, akwarium, kieliszek, zieloną jaskinię, aż w domek krasnoludka! I to jest coś magicznego.

Jestem zwolennikiem mówienia prawdy i nie wciskania kitu, ale widząc dowody na rozwijającą się wyobraźnię to trudno mi się nie cieszyć. Magiczne myślenie jest czymś ważnym! I będę czytała wieczorami Demolce książki bez obrazków. Będę dawała gałęzie i kamienie zamiast gotowych zabawek. Będę słuchała tysięcznej wersji bajki o trzech świnkach, które tańczą i się przytulają, a w ich obronie staje wielki humbak. I będę walczyła z tymi, którzy słowami "to tylko jesień" uciszają przejętą Demolkę opowiadającą o wielkim balu spadających z drzew liści, żartujących kasztanach, które grają w kręgle i gapowatych zającach, które robią wyścigi jeżdżąc na sarnach.

W końcu marzenia są czymś dobrym, czymś co powinien mieć każdy człowiek. I dopóki fantazje i wyobraźnia nie zmieniają się w kłamanie to będę ich broniła ze wszystkich sił.

7 komentarzy:

  1. uwielbiam dziecięcą wyobraźnię:) to dzięki niej istnieje MAGIA:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Demolka jest the best! To jednak prawda, że dziewczynki szybciej się rozwijają. No i ogólnie babeczki są mądrzejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę, bardzo podobnego posta miałam kiedyś :)) To prawda, dzieci posiadają wiele magii i pasji. A fantazja to ich życie codzienne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam przegapic :) Podaj link, chętnie poczytam!

      Usuń
  4. a ja czekam, aż Ktoś obudzi moją wyobraźnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraźnia to niesamowity dar. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyobraźnię Demolki trzeba pogłębiać :D a niech dziecko wyobraża sobie rzeczy niestworzone byle szczęśliwe było :)

    OdpowiedzUsuń