Prezent dla mamy na święta

13:14 Elenka 15 Comments

Droga Córko... Demolka najsłodsza.

Na początku chciałabym Ci serdecznie podziękować.
Dziękuję Ci za kolejny obrazek namalowany na moich notatkach ze studiów.
Dziękuję też za to serce wymalowane na szybie od drzwi balkonowych.
Za malowanie godzinami kolorowanek.
Za to, że jesteś tak uczynna, że ręcznie mi ciasto na naleśniki próbowałaś wymieszać.
Że własnymi zębami gotowa byłaś sprawdzić, czy moje mydło nie jest toksyczne.
Dziękuję Ci za wlanie oliwki do jedynych butów zimowych.
Za to, że jesteś i że tak trudno chociaż na sekundę zapomnieć o Twojej obecności.

Wiem, że prezent dla rodzica to nie lada wyzwanie. Sama zazwyczaj od połowy listopada jęczę, że nie wiem co kupić Pani Babci, czy Panu Dziadkowi*. Postanowiłam ułatwić Ci sprawę Córeczko... Moja lista życzeń?
-noc przespana, bez skopanych żeber (czyli: śpij u siebie!), bez krzyków, czy wstawania co 15 minut, bo nocnik
-ciszy trochę. Tak, cisza to nie odzywanie się. Nie! Nie krzycz ile sił w płucach "cisza!", to nie o to chodzi.
-możliwość przeczytania książki... Nie! Nie o Brzydkim Kaczątku. Ani nie o Mamie Mu. Takiej bez obrazków mamusia potrzebuje.
-z rzeczy materialnych byś chciała propozycję? Hmmm... Może bransoletka jakaś? Taka, której byś mi nie zabierała do mierzenia, jak tylko ją zobaczysz na moim nadgarstku? Albo laurka ładna? Nie... Wiesz, ta, którą namalowałaś zwiniętą z mojej torebki szminką to pomimo niewątpliwego uroku... Cóż, to dzieło powinno zostać niepowtarzalne. Nigdy, przenigdy nie twórz moimi kosmetykami. 

Kochana córeczko... Święta z Tobą będą wyjątkowe. Każdy dzień z Tobą jest wyjątkowy. Każdego dnia mnie zaskakujesz, chociaż codziennie sobie powtarzam, że dzisiaj to już wszelkie granice przekroczyłaś. Dzięki Tobie poznałam magię miłości. A przecież podobno o to w Świętach chodzi. O serce. O radość. O miłość... No to wiedz Córeczko, że ja Cię mocno kocham. Bo jak znam siebie, to gdybym Cię nie kochała, to już dawno bym wyszła z siebie i stanęła obok.


Ściskam (spokojnie, delikatnie!) 
kochająca Mama

Tak się dziecię na kartkę nie mogło doczekać,
że mi na szybie laurkę wymalowało  ;-)
 *To najgorsi ludzie do kupowania prezentów na świecie!
PS. Na FB rozdanie, więc serdecznie zapraszam [KLIK]

15 komentarzy:

  1. Piękne, ale i zabawne!
    Ile taka "mama" może znieść, zrozumie tylko inna "mama".. gdybym nie miała dziecka, czytając to wściekłabym się, że jak to? szminką? moją szminką? jakieś dziecko? pomalowało? a teraz.. sama oddałabym bransoletkę, książkę też bym chciała poczytać.. no i te żebra! Choć w naszym przypadku głowa w stronę mamy, nogi na tata.. także te żebra, to raczej w liście taty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie to napisałaś :) I mi się takie prezenty marzą :) I kto wie ... może za kilka lat ... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie :D i tyle w tym temacie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha czytalam i plakalam ze smiechu haha :) :) No ona jest po prostu nje mozliwa :D no ale list stworzylas piekny, przyznac trzeba. Chociaz musze z przykroscia stwierdzic ze na spelnienie niektorych marzen musisz pkczekac droga Matko dobrych... kilka(nascie) lat :P
    Lalcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ujęłaś to tak prosto, a jednak w każdym słowie brzmi miłość rodzicielska.
    Ja, choć nerwy czasem postrzępione mam, nie wyobrażam sobie, aby mogło być u mnie inaczej niż jest!
    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne i prawdziwe ;) ja mam synka ale śmiało podpisuję się pod tym listem-genialny! a mała wręcz boska! na nudę narzekać nie możesz! ps. i talent do rysowania ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ma wielkie chęci i pasję. Braku zaangażowania to nie da się odmówić ;-)

      Usuń
  7. heh :) masz poczucie humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie napisane, humorystycznie, ale każda Matka wie jak to jest kochać bezgranicznie:) I moje ulubione powiedzonko: "Wyjdę z siebie i stanę obok..." hehe często tak mówię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem jeszcze w stanie mówic to mówię ;) Czasami to już tylko zęby zagryzam...

      Usuń