Poradnik: Jak NIE bawić się z dzieckiem o silnym poczuciu własności?
Wymagania sprzętowe:
-ulubiona maskotka
-majtki dziecka
Sposób wykonania:
Włożyć majtki maskotce. Pokazać dziecku. Zawołać "Popatrz co ten Stworek zrobił!".
Efekty:
1. Przerażona mina i okrzyk "Moja owca zgłupła!"
2. Płacz dziecka
3. Oburzenie i niechęć do ulubionej do tej pory owieczki...
4. Matka całą swą silną wolę skupiający na tym by nie wybuchnąć śmiechemEch... Matka serio myślała, że śmiesznie będzie... Zapomniała, że Demolka ostatnio odmienia słowo "MOJE" przez wszelkie możliwe przypadki.










Zszokowało mnie:D
OdpowiedzUsuńEj! Miało byc zabawnie ;)
UsuńAleż Ciebie mama jest no!
OdpowiedzUsuńMoja córcia na takie rewelacje reaguje rozdziawioną buzią i zastyga w bezruchu :P
OdpowiedzUsuńZapraszam do zabawy w Liebster Blog Awards http://blanki-swiat.blogspot.com/2013/10/dla-mnie-wyroznienie.html
Ech, to widzę, że moja sama nie jest...
UsuńLecę sprawdzic :)
I coś Ty Matka zrobiła!? ;) hihi
OdpowiedzUsuńDobrze chciałam! :P
UsuńOwca i majtki super :) Ale jako ona mogła zgłupieć :)
OdpowiedzUsuńTeksty Demolki to ostatnio powalają... Wychowywanie się z nastolatkami robi swoje :)
UsuńMój ostatnio reaguje "To nie ja, to Edzio zrobił"
OdpowiedzUsuńNie jesteśmy pewni, kim jest Edzio :)
bezustannie jestem pod wrażeniem błyskotliwości Demolki i jej lotnych teksów :)
OdpowiedzUsuńGadane to ona ma ;)
Usuń