Pedofilia tylko wśród księży?

14:39 Elenka 10 Comments

Milion postów. Wiele krzyków i oburzenia. Słusznego.
Milion myśli. Pełnych złości i agresji. Zrozumiałej.
Miliony dzieci, którym zniszczono życie... I rodziców gotowych zrobić wszystko, by swoje dzieci bronić. 

W Matce też przemyśleń mnóstwo. Też chęć mordu za krzywdzenie dzieci. Świadomość, że za skrzywdzenie Demolki żadna kara nie byłaby wystarczająca. Pełna wiara, że zawsze tylko i wyłącznie to dorosły jest winny. Bo to dorosły ma zapewnić opiekę i bezpieczeństwo dziecku. 

Matka nie rozumie tyko jednego... Czemu jak rozbiją siatkę pedofili to piszą "pedofile". Tyle. Krótka wzmianka. Bez szczegółów. Bez wyciągania dokładnych życiorysów. Bez publicznego prania brudów.
A jak pedofil ksiądz, to epopeje na ten temat, rozwodzenie się i szum medialny? Dlaczego w innych przypadkach nie ma nagonki społecznej? Burzenia wszelkiego zaufania. Wrzucania wszystkich do jednego worka...

Trudno wierzyć, że pedofile to tylko księża. Że nie ma potworów w innych zawodach, w innych wyznaniach. Że zapomina się, że tak często to ktoś z bliskiej rodziny okazuje się największym potworem.

Matka nie potrafi zrozumieć dlaczego tyle mówi się o pedofilii w kościele, a nie mówi się o pedofilii w innych zawodach? Bo temat medialny? Bo generalizowanie i pisanie w kontekście całego kościoła katolickiego podnosi sprzedaż? Lepsza oglądalność? Bo wytłumaczenie o zawodzie zaufania publicznego to raczej  nie wiele. O nauczycielach tak nie trąbią. O innych wyznaniach tez nie...

Źli ludzie są wszędzie. Głupi też. Tacy zapatrzeni tylko i wyłącznie w siebie i swoje racje również. Tacy, co dbają tylko i wyłącznie o dobry PR zamiast prawdy, też są niestety. Szkoda tylko, że przez pryzmat potworów ludzie oceniają całą grupę. 

Szkoda, że zamiast uczyć dzieciaki, że nikt nigdy nie ma prawa ich tknąć to cała energia jest kierowana na krzyk i ujadanie. 
Szkoda, że wielu rodziców woli posadzić dziecko przed telewizorem, a samemu gadać, że "same zboczeńce wśród tych klechów", niż skupić się na budowaniu bliskich relacji z dzieckiem. Relacji pozwalających* na to, by dziecko mając do rodzica zaufanie wiedziało, gdzie biec po pomoc. Pozwalających rodzicowi wyłapać, że coś nie tak. Pozwalających dostarczyć dziecku wiedzę co może, a co nie inny człowiek...

*wg Matki

10 komentarzy:

  1. Prawie nie oglądam telewizji, więc te wszystkie wiadomości mnie omijają :) O tym temacie przeczytałam na jakimś blogu (może nawet nie przeczytałam tylko przeleciałam wzrokiem tekst)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego Kościół odbiera wszystko jako walkę z nim, to nie czasy średniowiecza ? Od arcybiskupa wymaga się elementarnej wiedzy, w końcu jest wykształconym człowiekiem i takie brednie wygaduje.
    Ja pamiętam sytuację z nauczycielem śpiewu, który prowadził chór chłopięcy. Poniósł karę i sądzę, że został napiętnowany. Do pracy z dziećmi na pewno nie wróci.
    Ja znam wielu wspaniałych księży i oczywiście, że nikogo nie wolno wrzucać do jednego worka. Choć ja sama miałam kiedyś jako nastolatka trudną sytuację w życiu i poszłam po poradę do zaprzyjaźnionego księdza. W czasie "pocieszania" mnie jego ręka wylądowała na moim kolanie. Przez moment poczułam się dziwnie, ale miałam do niego zaufanie i gdzieś tam wiedziałam, że nie przekroczy żadnej granicy.
    Mnie najbardziej w całej tej sytuacji oburza to, że są dowody na tego księdza, a on w zasadzie jest bezkarny. Wciąż i wciąż próbuje się kryć księży, którzy źle postępują, Przede wszystkim w pierwszej kolejności powinni być zgłaszani do prokuratury jeżeli są podejrzani o przestępstwo ścigane prawem świeckim. W drugiej kolejności powinno być wobec nich stosowane prawo kościelne. A ksiądz, o którym mowa ukrywa się w Polsce. Dla mnie to jest śmieszne po prostu.
    Jetem osobą obecnie wierzącą, niepraktykującą. Kiedyś byłam wierząca, praktykująca. Chodząca na pielgrzymki i takie tam. Obecnie najważniejszy jest dla mnie Bóg, miłość, przyjaźń, dobro - a nie ksiądz. Ksiądz to przede wszystkim człowiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z tym zgadzam. Że niezależnie od wykonywanej profesji powinno byc rzetelne śledztwo i pełna odpowiedzialnośc karna. Dlatego piszę, że głupcy i potwory są wszędzie... Również wśród biskupów, którzy pozwalają na ukrywanie się tych księży zamiast oddac ich sprawiedliwości. Zamiast pomóc wyłapać i ukarać winnych.
      Jednego nie rozumiem. Dlaczego zamiast prokuratury zajmują się tym media? Dlaczego nie ma edukacji w tym względzie? Dlaczego o innych profesjach nie pisze się (dyrygent był sławny i jako osoba publiczna to faktycznie o nim pisali).
      Za to gazety "strzelają" sobie okładki sugerujące księży pedofili, po wpisaniu "pedofilia" w sieci wyskakuje milion odpowiedzi. Większośc związana z kościołem. Tak jakby problem dotyczył tylko tej grupy społecznej. To moim zdaniem mocno fałszuje obraz sprawy.

      Usuń
    2. Ale może właśnie dlatego media się tym zajmują, bo sam kościół nie robi nic. Albo niewiele w tej sprawie.
      Z drugiej strony ksiądz jest szczególnie w Polsce osobą zaufania publicznego. W pewnym sensie osobą publiczną. Jest chyba oczywiste, że osoby publiczne są bardziej narażone na krytykę, ale także na pochwały,
      A media, z pewnością też mają wiele za skórą. Mnie się przypomina od razu tutaj inna sprawa: mamy małej Madzi z Sosnowca - do dziś nie rozumiem, czemu ona stała się "gwiazdą medialną" zamiast siedzieć w areszcie. No nie rozumiem.
      Czytałam niedawno wywiad z Grażyną Torbicką, która jest w Radzie ds. Etyki Mediów. Jeszcze wiele trzeba zmienić, poprawić. Sama Torbicka zarzuca dziennikarzom stronniczość, ocenianie.

      Temat rzeka ;-)

      Usuń
    3. Dzięki :) Nie trafiłam wcześniej na ten artykuł.
      Media robią dużo szumu :( Szkoda, że nie zawsze tam gdzie trzeba. Że potęga jaką niewątpliwie media są, nie jest wykorzystywana w obronie dzieci, w edukacji, zamiast robienia "gwiazd" tam gdzie nie trzeba.

      "Wedle szacunków z raportów amerykańskich odsetek księży katolickich z występkami seksualnymi przeciwko nieletnim wcale nie jest większy niż w przypadku kapłanów innych religii. Przestępstwa seksualne mają miejsce także wśród rabinów i protestanckich pastorów czy imamów. A wyższy odsetek pedofilów/efebofilów jest wśród nauczycieli, psychologów czy trenerów sportowych."
      To cytat z artykułu. A jak się wpisze "pedofilia" to zdecydowana większość odnośników jest o pedofilii w KK, jakby tylko tam była :/
      Szkoda.

      Co do tego, co kościół robi... Szczerze liczę, że w końcu zaczną coś robić, że coś się pozmienia, że przestaną swoje tyłki chronić i unikać trudnych tematów.

      Usuń
  3. Fajnie napisane. Ja nie jestem osobą wierzącą ale to co się teraz dzieje w mediach i ten atak na polski kościół jest okropny. Pedofile są w każdej grupie społecznej ale atakowanie kościoła w dzisiejszych czasach jest mam wrażenie bardzo trendy. Nawet na blogach parentingowych są ataki na kościół. Nie powinno się generalizować i atakować całej grupy społecznej. Oczywiście pedofilia to bardzo poważny problem i powinno się o tym mówić głośno ale czytając czy słuchając wiadomości mam wrażenie, że każdy ksiądz to pedofil. A jednak jest wielu księży oddanych temu co robi całym sercem i oni cierpią na tej nagonce najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet na Pudelku mnie atakują artykuły o księżach pedofilach.
      Właśnie o to budowanie wrażenia mi chodzi. Bo nie każdy ksiądz to pedofil. Nie każdy dziennikarz to rzetelny, uczciwy i dobry człowiek.

      Usuń
  4. myślę sobie, że Ksiądz, to osoba od której szczególnie wymaga się uczciwości, zaufania, pokazywania dobrego przykładu i kiedy robi coś złego to też jest szczególnie odbierane, jednak masz rację, że przez pryzmat tych, którzy postępują źle jest nagonka na cały Kościół. Źli i dobrzy ludzie są wszędzie, a media mają ogólną tendencję do pokazywania wszystkich i wszystkiego tylko od tej złej strony. Przecież 99% podawanych wiadomości to właśnie te negatywne fakty, jakby tak ślepo przyjmować je wszystkie do siebie, to można odbierać świat jedynie w negatywnych barwach, żyć w ciągłym strachu i na każdego spoglądać podejrzliwie. Myślę, że gdzieś została zachwiana równowaga... ehh długo by o tym pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że poruszyłaś ten temat , mam kuzyna ks. Mirosław Matuszny zapraszam na jego bloga ! Moim zdaniem wszędzie w każdym zawodzie znajdzie się wyjątek czy ktoś kto odstępuje od normy ! Jak to Mirek napisał : jeśli idziesz do lekarza a on cię zawiedzie , idziesz do innego nie robi się takiego szumu !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko dobrze, tylko że tu chodzi o ogromną krzywdę dzieci. Dla mnie słowa Twojego kuzyna nijak nie mają się do pedofilii w tym przypadku, Nie sądzę, że osoby które były molestowane przez księdza kiedykolwiek wrócą na łono kościoła. Im kościół żadnej pomocy nie udziela, a to są naprawdę rany na całe życie.

      Usuń