Nigdy, zawsze, a może czasami...
Są Mamy, co to zawsze...
Są Mamy, co to nigdy...
Demolce się trafiła Matka czasami.
Czasem udaje, że Demolki nie słyszy. Że nikt nie wrzeszczy koło drzwi.
Czasem udaje, że Demolki nie słyszy. Że nikt nie wrzeszczy koło drzwi.
Czasem sama wrzeszczy. Wychodzi z pokoju, by tyłka nie zlać.
Czasem gotowa dać Demolce wszystko za chwilę spokoju.
Czasem Matka nie może patrzeć na klocki, malowanki i książeczki z obrazkami. Nie chce się bawić.
Czasem ma serdecznie dość. Płacze w kącie, że nie wyrabia z tym wszystkim.
Czasem odwróci się na moment i właśnie wtedy Demolka rozbije nos, łokieć, kolano, czy pół twarzy. Zniszczy coś cennego, chociażby zbije szybę w drzwiach.
Czasem Matka tęskni za możliwością nieodpowiedzialności i beztroskiej zabawy bez myślenia.
Czasem ma w nosie raz obrane zasady, bo tak jej w danym dniu na rękę.
Czasem popełnia głupoty mniej, czy bardziej świadome. Nie wszystkie aspekty ma przemyślane i nie zawsze działanie "na czuja" okazuje się najlepsze.
Czasem robi takie rzeczy, że psycholodzy i pedagodzy, by się za głowy chwycili, a sąsiedzi znowu opiekę społeczną by chcieli wzywać*.
Czasem pluje sobie w brodę po tym, jak po raz kolejny błąd popełni. Taki, co to sobie obiecywała wcześniej milion razy, że już go nie popełni.
Czasem przejmuje się ludzkim gadaniem i pseudoradami. Daje się na moment wkręcić w szał porównań i idealnych dzieci.
Czasem ma wyrzuty sumienia, że odstaje od wizji idealnych mam, które nigdy, albo zawsze... Wspaniałych mam, co to się za wzorce stawiają, bo mają zawsze wszystko idealnie poukładane, wszystko wiedzą i nigdy nie popełniają błędów.
Czasem Matka zaśmieje się, gdy dowiaduje się po raz kolejny, że coś nie tak robi, nie tak mówi, nie tak czuje... Czasem to zaboli... Czasem rozzłości.
No, nawet nie stara się zawsze Matka.
Zawsze to Matka tylko kocha. Bezgranicznie. Chociaż i o tym czasami na krótkie momenty zapomina, gdy Demolka wybitnie udany dzień ma...
*jak jeszcze nikt Was opieką społeczną nie straszył to wszystko przed Wami!
*jak jeszcze nikt Was opieką społeczną nie straszył to wszystko przed Wami!









Takie życie, czasem mamy wszystkiego dosyć i wszystko nas irytuje ale tak jak piszesz miłość przysłania wszystko :)
OdpowiedzUsuńWażne, że kocham, a z resztą jakoś damy radę ;) nawet jeśli nie zawsze idealni jesteśmy
Usuńchyba ze wszystkim tak jest, że "czasem...":)
OdpowiedzUsuńwszak jesteśmy tylko ludźmi, ot co! Matki też są ludźmi, choć czasmi zdają się być maszynami:)))
i zdecydowanie zawsze kochamy!:)
Ech, dostałam parę maili od "idealnych" i musiałam frustrację wylać ;)
UsuńCzasami mam też takie "czasami"... Ręce opadają, cierpliwość na granicy i tak już bardzo cieniutkiej linii, ale jeden uśmiech, przytulasek i matka wraca na stare tory ;)
OdpowiedzUsuńEch, moja doszła do etapy, gdy jeden uśmiech nie wystarcza ;) Muszę się na jakąś jogę albo inne medytacje zapisać ;)
Usuńu mnie też czasem takie "czasami" ,jeśli dziecię me marudne będzie jutro jak dziś ..to będzie to taki dzień ..
OdpowiedzUsuńJa też matka z tych "czasami"...ale życie uczy bycia matką wystarczającą. Ni idealną bo takich nie ma (jak się matka ma za taką i w takiej pewności wychowuje swoje dziecko to potem to dziecko może się srodze zawieść...) tylko wystarczająco dobrą dla swojego dziecka. Dziecię musi wiedzieć, że mama bywa zmęczona. że ma swoje humory i nastroje ale za to zawsze kocha swoje dziecko nad życie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Bo my idealnie nieidealne jesteśmy! (gdzieś znalazłam taki zwrot i uważam, że jest genialny :) )
UsuńI trudno wierzyć w ideały, co to zawsze wytrwałe, czy też nigdy nie popełniające błędów... Ludzie jesteśmy!
Zawsze idealne mamy, próbują wychować dzieci na zawsze idealne. I zawsze bardzo współczuję dzieciom takich mam. Bo dzieci nie są plasteliną którą urobi się na swoją modłę by zawsze były takie, jak być mają.
OdpowiedzUsuńMama "czasami" jest prawdziwa, ludzka, pokazuje dzieciom świat, jakim jest on naprawdę, pokazuje łzy i i cierpienia, ale też dobroć i radość. Mama "Czasami" uczy cierpliwości, miłości do ludzkich wad i akceptacji. Mama czasami - to najlepsza mama na świecie :D
Kocham Cię kobieto za te słowa!
UsuńWłaśnie ich potrzebowałam... Dziękuję. Naprawdę dziękuję.