List do Mikołaja
2 godziny spędzone z wujkiem.
Matka nie wnikała... Spokój był. Kredki zabrali. Książki powyciągali.
Potem przynieśli. Stos... Duży.
-Jakie piękne obrazki! Eee... A co to jest?
-List! Do Mikołaja Świętego.
O żesz... Więcej z Danonkiem Demolki zostawiać nie wolno. Uświadomiona o czerwonym gościu, co prezenty rozdaje znalazła lek na całe zło dziecięcego świata. Znosi Matce teraz kartki. Wymyśla i tworzy. Co rusz nowe prezenty. Żeby jeszcze o poprzednich pomysłach zapominała to nie... Dokłada nowe tylko.
-spódniczka fajna
-butki na śnieg
-butki kozaczki z futerkiem
-klocków dużo
-książeczki, czytanki na wszelkie możliwe tematy
-nowe autko tacie... różowy opelek(!!!)
Bo wiecie... "Tata w pracy - dziecko pisze list. Mama sama pisze". Zdjęcia sobie kazała z zeszłego roku pokazać, bo wujek uświadomił, że Mikołaj już u niej był kiedyś.
To tak na wstęp było. A dopiero październik... Do grudnia to te dwa potwory mi epopeję wyrysują. A Małż, tfu... Mikołaj znaczy się, nie wyrobi na listę.

Wy już tworzycie listy swoje?









Myślałam o tym :P Próbowałam Em namówić, ale ona tylko Mikołajowe książki wyciągnęła i żyje swoimi urodzinami :P
OdpowiedzUsuńAle różowy opelek dla tatusia... Fiu fiu co On na to :P
Znasz Małża ;) dla Demolkowej radości by jeździł :D
UsuńNie no różowy opelek przebija nawet kozaczki z futerkiem.
OdpowiedzUsuńP.S. Dobrze, że Bąbel dopiero obczaja, że rysować można kreski...
Nasze dzieła to bardzo zaawansowana abstrakcja ;)
UsuńPoczekajcie z tym tworzeniem jeszcze trochę - listy przydadzą się w konkursie, który u mnie już niebawem :)
OdpowiedzUsuńArtysty nie powstrzymasz ;) Ale coś czuję, że to dopiero początek wielkiej listy!
Usuńhehe no i co tu teraz zrobić?:) a może tak da radę przemówić, że ten Święty co nosi prezenty siły tyle nie ma?:D albo wora tak wielkiego, bo przecież musi w nim zmieścić prezenty dla wszystkich dzieci świata:)
OdpowiedzUsuń;) Na razie nie ingeruję ;)
UsuńTeraz znów Danonek na weekend będzie, więc pewnie coś nawymyślają nowego :D
Lista prezentów niebanalna jak na taką małą królewnę. Ale zobacz jak dba w tym wszystkim o innych i o siebie :) Różowy opel przebił wszystko :)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńGdzie ja różowego znajdę? :D
"klocków dużo" - najlepszy prezent chyba ! ;) hehe ,mój Kubuś ,ma dopiero roczek ,więc za mały na pisanie listów do Mikołaja ,ale kiedy podrośnie ,na pewno mu o nim opowiem ... ;)
OdpowiedzUsuńWszystko przed Wami ;)
UsuńTwój blog jest coraz lepszy :) Super się czyta :)
OdpowiedzUsuńCzekajaca