Jaki ojciec, taka córka

12:37 Elenka 11 Comments

Demolka to dziecię mamusiowe. Zazwyczaj. Jak coś chce, to nie... Wtedy jest "Taaatoo!". Bo Tato to ósmy cud świata jest.

Najważniejszy facet, chociaż czasem Demolka focha strzeli i do chrzestnego pobiegnie.
Najcierpliwszy, bo Matka to godziny skakania po żołądku nie zdzierży za nic.
Najsilniejszy, bo jako jedyny będzie 3h gonił za piłką, czy nosił na barana bez narzekania.
Kolacja najlepsza jak się z Tatą z jednego talerza je. Tato wykąpie i do oczu nie nachlapie. Naleśniki na śniadanie nasmaży i do łóżka przyniesie. I nie... Tato nie pozwala na wszystko. Ale dzień bez Taty to dzień stracony. 

Przez jakiś czas Małż daleko pracował, to Demolka potem na moment bała się go z oczu stracić... Wypatruje od obiadu już, czy to Tata podjeżdża pod dom, czy kto inny... Chociaż widząc go rano w domu potrafi zawołać:
-Chłopie! Do roboty*!



Małż świata poza nią nie widzi. A Matka? Matka widzi coraz większe podobieństwo między stworami... 

Poranny dialog z Małżem:
-Czemu jesteś smutny?
-Nie jestem smutny... Po prostu nie zjadłem jeszcze śniadania.

Środek nocy. Matkę wybudzają słyszane słowa:
-Kanapeczkę... Z masiełkiem i szyneczką... I pomidolkiem jakimś... I helbatka z soczkiem...

Nawet nosy tak samo marszczą! I tak samo umierający z byle katarem, że o ulubionym hobby, potocznie zwanym wspólnym dręczeniem Matki, nie warto wspominać... 




*loboty :P


11 komentarzy:

  1. :) Pozdrowienia dla Demolki i Demolkowego Taty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój synek ma tylko 9 m-cy (albo aż 9) a jak się zbliża godzina powrotu Taty z pracy, to na przedpokoju się kręci i co chwila na drzwi patrzy wykrzykując swoje eeee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Małża nie było odkąd Demolka 5m-cy skończyła... Wrócił na stałe jak miała 13-14... Ale wystarczyło, że zdjęcie zobaczyła to gotowa była wszystko opowiadać i widać było, że całą sobą tęskni...

      Usuń
  3. Córka tatulka :) wiem coś o tym, sama taka byłam, jestem i będę zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo Ty jej zabraniasz, a tatuś pozwala na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcie rąk super! Ja mam w domu synusia mamusi (nie mylić z mamisynkiem):)) nie dość, że musi mieć mie ciągle przy sobie, to jeszcze robi się coraz bardziej podobny do mnie z wyglądu :)) ale jak będzie ciut więcej rozumiał i okaże się, że mama czegoś zabrania w ciągu dnia, to pewnie tata będzie najukochańszy:))) choć i tak żyć bez niego nie może:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to zależy od dnia ;)
      Mama musi byc do usypiania... Tata do zabawy jest lepszy ;)
      Mama do tulenia, ale to z Tatą spacery ciekawsze :)
      I tak mogłabym wymieniać w nieskończoność :)

      Usuń
  6. haha, skądś znam te podobieństwo córki do ojca. u nas oboje zdecydowanie mięsożerni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      I ta myśl z tyłu głowy... Jakim cudem Ona potrafi tyle zjeśc? Prawie tyle co On? Więcej niż ja? No jak?!?

      Usuń