Dziecko przeklina? Sukces dydaktyczny.
Ok, poczytała Matka dziś postów o przeklinaniu parę. Cóż... Matka też idealną elokwencją w niektórych sytuacjach nie grzeszy*.
No, ale nie o tym miało być.
Świadome dziecko to fajna sprawa. Słyszy co mówi. Poprawia się. Próbuje od nowa. Uczy się co rusz nowych słów i Matka (plus otoczenie) co rusz gryzą się w język, bo jednak dziecko ledwo od ziemi odrośnięte, a łaciną podwórkową jadące to do Matki nie przemawia. Co innego w złości, w określonej sytuacji jak się wyrwie, a co innego zamiast przecinków. Co innego dorosły świadomy, że to nie jest język do potocznego użytku, a co innego dziecko, które tej granicy nie ma... Co innego wyrzucenie złości, a co innego wyzywanie kogoś.
Matka lubi poprawną polszczyznę i woli takiej używać. Bez wulgaryzmów. Bez miliona zdrobnień. Bez "dzieciowego" tiutiutania, czy jak to tam ktoś nazywa. I taki język stara się demonstrować Demolce. Skutecznie chyba, bo co rusz zaskakiwana jest Matka słowami poważnymi i filozofowaniem zawziętym.
I znowu się od tematu odbiegło Matce. Miało być krótko, że Demolka się wstrzeliła jak zwykle w topową tematykę. Tematykę klnięcia i wulgaryzmów.
Chodzi po podwórku dziecko, literom się przyglada i mówi:
-K jak Kjowa. B jak Babcia. Llll jak lowel. Lllowell. Lllyba.**
Po czym z zawziętą miną pod nosem dodaje:
-CholeRka, tludne słówka...
Po czym z zawziętą miną pod nosem dodaje:
-CholeRka, tludne słówka...
Sukces dydaktyczny w chałupie Matka ogłasza! Przed drugimi urodzinami dziecku udało się prawidłowo "R" wypowiedzieć. A nad słownictwem trzeba jeszcze popracować...
*Takie luźne przykłady: TU, czy TU, a chociażby TU... Wybrane losowo. Zaciskała Matka zęby, ale niestety wyrywało się.
**Krowa, Babcia, R jak rower... Rower ryba









ojejku Demolka jest obłędna :) uwielbiam ją :*
OdpowiedzUsuńJa też... Na przemian uwielbiam i pałam chęcią mordu! ;)
UsuńGratuluje R :-)
OdpowiedzUsuńWow! Brawo dla tego choleRnego R :)
OdpowiedzUsuńno proszę, czyli czasem nieco pożytku w brzydkich słowach jest :))
OdpowiedzUsuńps. ja też nie przeklinam - wcale :)
Brawo :) Niewiele takich osób... Ja się staram, ale nie zawsze się udaje i jakieś coś się wyrwie czasem :/
Usuń