Pierwotne instynkty w wersji jesiennej

11:31 Elenka 8 Comments

Leje, wieje, dokucza... A nie! To nie u nas. U nas niech pada, bo dno w studni zaczynało się niebezpiecznie zbliżać, a Demolka wcale nie ogranicza ilości odzieży wymagającej prania...

W każdym razie... Demolka rośnie jak grzyby po deszczu. Szybko. Za szybko. Pal sześc ciuchy, ale kurczę! Jeszcze nie dawno ciamajda nie potrafiła sama przez próg* przejść, a teraz?
Matka na moment się w kuchni zagapi, a zołza korzystając z przerwy w deszczu** na zewnątrz wyjdzie. Do klamki dosięgnie, kalosze włoży i szukaj Matko! Dobrze, że ogrodzenie ciężkie i wysokie. Że pies przyzwoity. I w sumie, że punkt wycieczek jasny... Bo jeden. Gdzie ucieka Demolka? Oczywiście tam gdzie instynkty pierwotne wzywają. Do jedzenia znaczy się. Ulokuje się ten Stwór pomiędzy malinami, czy winogronem i szczęśliwy. Ba! Czasami krzesełko ze sobą tam weźmie.
Taka samodzielna się Jaśnie Demolka zrobiła. A jak ktoś zapyta, czy by czasem do przedszkola nie poszła to wielce oburzona, bo ona "mała, siama... bez mamusi bojała będzie". Ewentualnie stwierdzi, że "nieee... Mama śmutna bez córci będzie".


*ok, dosyć wysoki próg... Demolce po kolano
**chociaż wersja, że na przerwę nie czekała też już była... Tak, nie wyszłam po nią. Tak, darłam się z suchego, zadaszonego balkonu, że ma wracać.


8 komentarzy:

  1. Ja zasłoniłam rolety, zrobiłam herbatę z miodem i cytryną i delektuje się ...herbatą i nastawiam na nadchodzącą jesień

    OdpowiedzUsuń
  2. jeden dzień pada, a mnie już to dobija ;/
    Demolka wie, co dobre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te winogrona, a nigdzie ich kupić nie można :/ Demolka nie handluje??

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesz się, że owoce zjada a nie robale - jak napisałaś pierwotny instynkt zaraz mi się Bear Grylls przypomniał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr! Never! Demolka po mamusi ma... "Robale wśtrętne!" Wrzask i aktywacja morderczych zapędów ;)

      Usuń
  5. Jakie masz już samodzielne dziecko :D kurcze, kiedy to zleciało :) dobrze, że jak wychodzi to idzie do jedzenia, gorzej byłoby gdyby wychodziła coś nabroić a tak dziecko szczęśliwe bo pojedzone :D

    OdpowiedzUsuń