Dziecko w kościele
Bierzecie dzieci do kościoła? Demolka chodzi regularnie... To tak w ramach wstępu.
Siedzi Demolka na podłodze, owca ukochana w łapach i gada:
-Święta owieczko...
Matka strzeliła durną minę, zaniemówiła na moment, a potem dyplomatycznie zapytała:
-Co Ty tam robisz córko?
-Bawię się...
-A w co?
-W kościół.
No tak, Święta owieczka, Baranek Boży... Kto by dostrzegł jakąkolwiek różnicę, nie?









Ostatnia wyprawa do kancelarii kościelnej skończyła się prośbą Adamskiego: ''Podnieś mnie, żebym zobaczył co Bóg robi'' :D
OdpowiedzUsuń:D
UsuńWidziałam, czytałam :D
ja się trochę boję z tym moim żywym sreberkiem do kościoła, ze ludzie będą mnie wytykać i się głupio gapić.... ale czas zacząć chodzić, bo się nigdy nie nauczy
OdpowiedzUsuńA tam gapic :) Krótsza msza, mniej ludzi i spokojnie dacie radę :)
Usuńja chodzę z Krzysiem, raczej jest grzeczny (ma 9 miesięcy) siedzi sobie we wózku, albo trochę na rączki go czasem wezmę i jest ok:) A Twoja córka jest udana... poprawia humor:D hehe uśmiałam się:)
OdpowiedzUsuńMoja tak do 15 miesiąca była cudna ;) Przesiedziała u mnie na rękach, lub zasypiała jak tylko proboszcza zobaczyła :D
UsuńTeraz się zaczęła obserwacja, komentowanie i chęc pomocy ministrantom :D Na szczęście wszystko z umiarem i ludziom nie przeszkadza.
Toż to kreatywna Córa :) spryciarz mały. Az sie smieje sama do monitora teraz ;) za te owieczke :)
OdpowiedzUsuńheheh Demolka jak zwykle mnie rozbraja :)
OdpowiedzUsuńdobre :-)
OdpowiedzUsuńMy nie zabieramy. Choć przyznam szczerze, że już nie raz zastanawialiśmy się... ale stwierdzam, że nasze dziecko jest zbyt ruchliwe i ciekawe... i przyjdzie czas, że będzie z nami chodziła... :) pozdrawiamy Demolkę:)
OdpowiedzUsuń