NIEulubieńce Demolkowe: NUK Easy Learning Cup
Pamiętacie, że Matka na spotkaniu była? Było wtedy sporo sponsorów. Fajnych. Serio. Ale albo Matka wybitnie wymagająca, albo nie wiem...
Demolka kubek dostała. Z NUK'a.
Na widok koloru cóż... Róż to nie nasza bajka. Ale ucieszyła się Matka bardzo. Bo jednak kubek ważna rzecz! A Matka bajery dzieciowe lubi...
Wymyte, wyszorowane i dane Demolce. Luz. Piła. Rurka dla niej żadna nowość, chociaż tu ciągnąc trzeba strasznie mocno.
Ale wiecie co potem? Potem Matka się za mycie ponowne wzięła i sajgon! Przecież tej rurki się nie da umyć! No, patyczkami do uszu trzeba, ale dalej Matki potrzeba higieny niezaspokojona. I aż strach coś innego poza wodą tam wlać, bo zaraz zabarwione będzie i nie domyte i jak dalej takiego używać? A dokupowanie co chwila zapasowej rurki to jakoś tak Matce nie po drodze.
Może wszystkie kubki z rurką ten problem mają. Może. Ale przy tak rozwiniętej firmie chyba nie trudno do kubka jakiś patent myjący dokładać, szczoteczkę długą, czy inne cóś...










Hah haha
OdpowiedzUsuńPolecam szczoteczki do butelek z Dr Brownsa. My tym myjemy rurki :D Sprawa groszowa a jaka wygoda.
P.S. Tez różu nie lubię.
Kupiłam kiedyś butlę w bajernym kształcie, przez który nie mogę jej dokładnie umyć... Pieniądze wywalone w błoto bo butla w półce leży tylko.
OdpowiedzUsuńAle do takich rurek są takie fajne małe czyściki :)