Matka szyje. Koszulka dla Demolki

22:08 Elenka 8 Comments

Potrzeba matką wynalazku. W Matki przypadku potrzeba okazała się motywacją do znalezienia umiejętności.
Trzeba było Demolce torebkę? Matka uszyła.
Półka z podkoszulkami u Demolki zaczęła świecić pustkami, a do lumpa się nie chciało Matce jechać? Też Matka uszyła. Idealna koszulka to nie jest. Ale pierwsza. I duma jest. Na gonienie po podwórku w sam raz. Albo latanie. Bo Demolka uparcie stwierdza, że jak pszczoła w tym wygląda. 

Wiecie co? Jak tak dalej pójdzie to faktycznie kiedyś Matka w maszynę zainwestuje. I dopiero familia w szoku będzie... Bo Matka śpiewa. Matka tańczy. Matka naprawdę dużo potrafi. Ale o szycie to nawet Matka się nie podejrzewała.



8 komentarzy:

  1. Praktyka czyni mistrza :)
    Ładna ta bluzeczka :)
    I torszkę pszczółkowy kolor ma,
    także rozumiem czemu z pszczołami Demolce się kojarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, Ty się poważnie zastanów nad tą maszyną boppotencjał w Tobie drzemie jak nic! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa... Kiedyś może. Na razie igłą ręcznie działam.

      Usuń
  3. bo gdy kobieta zostaje matka odkrywa w sobie naprawde wiele talentow :D super!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Matka moze i jak pszczolka ale jaka ladna ta pszczolka! Zdolniacha z matki!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozazdrościć zdolności Elciu :D bluzeczka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń