Matka szyje. Koszulka dla Demolki
Potrzeba matką wynalazku. W Matki przypadku potrzeba okazała się motywacją do znalezienia umiejętności.
Trzeba było Demolce torebkę? Matka uszyła.
Półka z podkoszulkami u Demolki zaczęła świecić pustkami, a do lumpa się nie chciało Matce jechać? Też Matka uszyła. Idealna koszulka to nie jest. Ale pierwsza. I duma jest. Na gonienie po podwórku w sam raz. Albo latanie. Bo Demolka uparcie stwierdza, że jak pszczoła w tym wygląda.
Wiecie co? Jak tak dalej pójdzie to faktycznie kiedyś Matka w maszynę zainwestuje. I dopiero familia w szoku będzie... Bo Matka śpiewa. Matka tańczy. Matka naprawdę dużo potrafi. Ale o szycie to nawet Matka się nie podejrzewała.










zdolniacha!
OdpowiedzUsuńPraktyka czyni mistrza :)
OdpowiedzUsuńŁadna ta bluzeczka :)
I torszkę pszczółkowy kolor ma,
także rozumiem czemu z pszczołami Demolce się kojarzy :))
Matko, Ty się poważnie zastanów nad tą maszyną boppotencjał w Tobie drzemie jak nic! :)
OdpowiedzUsuńTaaaa... Kiedyś może. Na razie igłą ręcznie działam.
Usuńbo gdy kobieta zostaje matka odkrywa w sobie naprawde wiele talentow :D super!!
OdpowiedzUsuńtaka zdolna mama to skarb!
OdpowiedzUsuńMatka moze i jak pszczolka ale jaka ladna ta pszczolka! Zdolniacha z matki!:)
OdpowiedzUsuńPozazdrościć zdolności Elciu :D bluzeczka jest śliczna :)
OdpowiedzUsuń