Demolka żadnej pracy się nie lęka.

09:42 Elenka 12 Comments

No pomocne dziecko z Demolki. Czasem aż za bardzo...


Matka robi pranie? Demolka pomoże. Koszule Dziadkowi przepierze...


Dziadkowi się w trasę jechać nie chce? Spokojnie! Demolka i w tirze się jak u siebie czuje. W sumie to podobnie reaguje na wszystko co ma kierownicę. Czy to traktor, czy osobówka. A jakie piski jak na motor posadzą!


I w kuchni też sobie radzi. Mąkę przyniesie, mleko i zaproponuje "Mamo! Może śniki*!" gdy Matka nie wie co na obiad podać. Albo formę do muffin wyjmie, bo zachciankę ma... Zrobiła specjalizację z mieszania ciasta, robienia kruszonki i posypywania cukrem pudrem.


I w garażu też się odnajdzie. Dziadek coś naprawia? Klnie, że nie działa? Cóż.. Demolka ma na to jedną radę! "Dziadku... Może młotek?" 


W grządkach pomoże. Nic, że Matka rwie trawsko, a Demolka przy okazji i marchew i pietruszkę i wszystko inne. Ale za to buraki odróżnia! I kwiatki pięknie Matce zrywa. Nawet te z Dziadkowych donic, czy z ogródka...


Tylko czasem Matka ma strasznie dużo sprzątania po pomocy Demolkowej... I lodami przekupuje żeby jednak Demolka odpuściła sobie pomaganie.
Bo jak sprzątać trzeba to Demolki nie ma.
-Demolka! I kto to teraz posprząta?
-Może mama.... Może Babcia... Ja  NIE!


*NAleśniki

12 komentarzy:

  1. Dzieci potrafia poprostu wszystko! Moj Synus ostatnio zaczal wyciagac garnki z szafki i na piecu stawiac :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszechstronność jest teraz w modzie. Specjalizacja, już raczej nie ;) Keep on going! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieta w tych czasach musi byc zaradna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo to kobieta pracująca jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach Ola.. Kocham te jej pomysły :D nic tylko się cieszyć że dziecko pomocne. Oby tylko jej tak zostało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie ją wypożyczę na kilka dni :P Zobaczymy czy też będziesz tak kochać jej pomysłowość ;)

      Usuń
  6. A się uśmiałam:) Naprawdę dobre to było...kochaną masz córeczkę...Ciesz się, że Ci klawiszy nie wyskubała w laptopie tak jak mój Filip ma w zwyczaju gdy mama nie patrzy... A później układaj puzle i jak pisze maila to f z g pomylone i nie tylko,albo spacja się zacina bo dziecko z ciastkiem siedziało i nakruszyło.
    Ale małej to tylko Ci pozazdrościć...

    OdpowiedzUsuń
  7. a zapomniałam dodać, że w składziku z drewnem i toporkami Filo też był i aż mi krew do mózgu napłynęła gdy naszłam na to jak mały trzymał siekierkę w dłoni nad głową i brał się za rąbanie drewna, a na wytłumaczenie miał tylko tata też...Tylko,że to już taka nie miła historia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wszystkie siekiery za ciężkie na Demolkę... Na szczęście! Chociaż ostatnio 5kg młotka podniosła.
      Polecam dorobienie dodatkowego zamknięcia ;) Ja do wszystkich niebezpiecznych miejsc takie zrobiłam. 1,5m nad ziemią ;)

      Usuń