Demolka pożera...

12:30 Elenka 5 Comments

Czy tabletki na ograniczenie apetytu można podać Demolce?

Pożarła wielki kawał szarlotki z lodami... 
-Co się mówi?
-Mało..
-Co? Czego mało?
-Mało lodów... 


Jak tylko Matka, Małż coś je to zaraz:
-o! chlebek... 
-gryza daj.
-łyka
-chcę!
-kawa! kawka! daj mi!

No kurczę! Zaraz lodówkę na kłódkę trzeba będzie zamknąć i z jedzeniem się chować...

Oficjalnie stwierdzam, że Demolka pochłania więcej od Matki swojej!

5 komentarzy:

  1. Ja boję się, że rośnie mi konkurent do pałaszowania słodyczy:) hahaha lodów nigdy dość!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja słodyczy zazwyczaj nie dostaje ;) Ale lody, domowe ciasto to uwielbia... Zawsze sępic będzie ;)

      Usuń
  2. znam to.
    Emilka tez je zdecydowanie więcej niż ja :)
    i najlepiej smakuje "cudze" jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakbym czytała o Bąblu.
    Jego ostatnio taniej ubrać niż nakarmić a zeżarłby wszystko.

    OdpowiedzUsuń