Ulubieńce Demolkowe: Mama Mu i alladynki od Bomali
Dziś Matka serwuje multimedialny post reklamowy. Ha! I to na własne zamówienie post.
Co Matka reklamować chce? Jak zwykle tylko to, co się przy Demolce sprawdza. To co Demolka lubi... Demolka małą kobietą jest. Czyli zmienna jak chorągiew na wietrze. Ale są rzeczy stałe w Jej życiu.
Są książki.
Ostatnio rozmowy wieczorne wyglądają tak...
Dobrze, że w bibliotece się nie czepiają, że już ponad miesiąc książka u nas. I że mają duży wybór Zakamarkowych opowieści. My na razie w osobistym posiadaniu mamy tylko jedną, ale na nią Demolka ciut za młoda. Jak Ojciec zarobi, a Matka na nic nie wyda, to może i następne będą prywatne, a nie z biblioteki. Bo ilustracje piękne, a teksty ciekawe. Cała krowia seria się Matce marzy. Bo skoro i tak na widok każdej krowy (na widok czerwonej to ze 3 razy głośniej) Demolka się drze "Mama Mu!" i przeżywa, to chyba warto.
Są ciuchy.
Ostatnio Demolka szał na gacie od Bomali załapała... I innych wkładać nie chce. Szał nowości pewnie, bo dawno nic nowego z ciuchów Demolka nie dostawała. Jednak przyznać trzeba, że kasy wydartej z Ojcowskiej kieszeni Matka nie żałuje. Bo gacie się sprawdzają.
W pracy i zabawie.
Matka przyznaje się do błędu. Jednak takie gacie nie wyglądają jakby Demolka miała przepełnioną pieluchę. Może temu, że pieluchy nie ma. Ale wygląda to w porządku wg Matki i Demolka zadowolona.











jak zerkniesz do nas to też zobaczysz że taki porty uwielbiamy
OdpowiedzUsuńBomali...świetne gacie...
OdpowiedzUsuńMy mamy pieluchę i też nie widzę jakby wyglądało na przepełnioną ;) Jakaś zmiana stylu bloga, czy to jeden i wyjątkowy post ;)
OdpowiedzUsuńJednorazowy przejaw buntu na wymienianie z nazwy tylko tych marek, które coś autorowi fundują, dają, płacą :P Taki powiew szaleństwa w Demolkowym świecie! A co! Wolno nam :D
UsuńA co do gaci... Kurczę naprawdę wcześniej mi się to nie podobało! I w sumie teraz też mam problem z czym je łączyć... Ale Demolka zachwycona i uważam to za najlepszą rekomendację.
spodnie wyglądają świetnie i wcale nie skojarzyłam ich z przepełnioną pieluchą :)
OdpowiedzUsuńGatki fajne, ale modelka fajniejsza :)
OdpowiedzUsuńmuszę wreszcie swoim takie spodnie zakupić, bo dzieciaki wyglądają w nich nieziemsko :)
OdpowiedzUsuńSzczerze polecam :) Ten materiał też fajny, bo miękki.
Usuń
OdpowiedzUsuńWitam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
Pozdrawiam cieplutko
Marta
Widać że się sprawdziły przy każdej pogodzie ! pozdrawiamy
OdpowiedzUsuń