A Demolka ci sypia w dzień jeszcze? Jeśli tak to kładź się z nią na chwile. Ja czasami tak robiłam, jak Hubert był chory i właśnie jęczał pół nocy. Ja rano byłam nieprzytomna, nie wiedziałam jak się nazywam. Po trzech takich nocach pod rząd to musiałam się z nim położyć w dzień, bo bym padła na stole kuchennym podczas obiadu :D
Nie, nie śpi :( Ku mojej rozpaczy! Bo ja niegotowa na dziecko nie śpiące w dzień. Wstaje to to o 7-8, i po całym dniu dopiero koło 22 pada. A i to nie zawsze!
Niezła jest. Jak Hubert miał takie dwa czy trzy dni, że nie chciał spać w dzień to aż drżałam, że to koniec spania w dzień. No ale za to padał o 18-19 i nadal wstawał koło 7, więc w sumie dla niego na jedno wychodziło. A jak mi spał o 19 to nie wiedziałam, co mam z tym wieczorem zrobić, nagle tyyyle czasu dla siebie :D
wybiła nam się przeklęta, wredna, dokuczliwa dolna dwójka :D i myślę sobie, że jak teraz jest źle, to mam nadzieję, że trójki i czwórki wyjdą Dżordżowi dopiero w okolicy pełnoletności :/
Żona, mama, a przede wszystkim kobieta! Szczęśliwa w swoim prostym życiu, ale pełna marzeń i nadziei. W blogu jest o wszystkim - ale mój świat kręci się wokół rodziny i wymarzonej, chociaż czasem nieznośnej córeczki
Elenko łączę się w bólu, u nas druga noc już do doopy..
OdpowiedzUsuńA Demolka ci sypia w dzień jeszcze? Jeśli tak to kładź się z nią na chwile. Ja czasami tak robiłam, jak Hubert był chory i właśnie jęczał pół nocy. Ja rano byłam nieprzytomna, nie wiedziałam jak się nazywam. Po trzech takich nocach pod rząd to musiałam się z nim położyć w dzień, bo bym padła na stole kuchennym podczas obiadu :D
OdpowiedzUsuńNie, nie śpi :( Ku mojej rozpaczy! Bo ja niegotowa na dziecko nie śpiące w dzień. Wstaje to to o 7-8, i po całym dniu dopiero koło 22 pada. A i to nie zawsze!
UsuńNiezła jest. Jak Hubert miał takie dwa czy trzy dni, że nie chciał spać w dzień to aż drżałam, że to koniec spania w dzień. No ale za to padał o 18-19 i nadal wstawał koło 7, więc w sumie dla niego na jedno wychodziło. A jak mi spał o 19 to nie wiedziałam, co mam z tym wieczorem zrobić, nagle tyyyle czasu dla siebie :D
UsuńRównież łączę się w bólu i trzymam kciuki za szybki powrót do normalności ;)
OdpowiedzUsuńwybiła nam się przeklęta, wredna, dokuczliwa dolna dwójka :D i myślę sobie, że jak teraz jest źle, to mam nadzieję, że trójki i czwórki wyjdą Dżordżowi dopiero w okolicy pełnoletności :/
OdpowiedzUsuńRównież wstaję, ale siłę mi daje wspomnienie jak to kiedyś Karmelka cysiała cyca co godzinę przez godzinę...
OdpowiedzUsuń