Dziecko idealne?

09:35 Elenka 5 Comments

Dziękuję wszystkim za życzenia. Jakoś tak się cieplej na serduchu robi czytając miłe słowa.

Pod ostatnim postem w komentarzach pojawiło się, że mi Mamy zazdroszczą... Gadania. Jeszcze dziś znajoma poprawiła stwierdzeniem, że "Demolka idealna"* i matka stwierdziła, że jej to nie pasuje. Jak mantrę powtarzam: każde dziecko jest inne i każde jest wyjątkowe. Ja się cieszę gadaniem, inne cudownym snem (chociaż tu też się już cieszę), a jeszcze inne wzorowym układaniem puzzli, czy wieży z klocków. 

Ogólne założenie miałam proste... Pisać o życiu. O naszym świecie zakręconym wokół Demolki. Dziecka, które w jednej chwili można ozłocić i za wzór stawiać, a za 5 sekund trzeba uciekać, bo zgrozę sieje. Jak każde dziecko! Nie znam idealnych... Nie wierzę w czary, że ZAWSZE wszystko jest super. Że NIGDY jedna, czy druga Mama nie ma ochoty pieprznąć tego wszystkiego i uciec na drugą półkulę. Sama. Bez dziecka. Bez męża/partnera (wstaw, co chcesz). A może tylko z partnerem, gdy dziecko po raz setny budzi się właśnie wtedy, gdy się do przyjemności związkowych zabierają.

Nie chcę, by mój blog stał się słodkim hymnem pochwalnym jakie to moje dziecko, czy życie jest idealne. Nie jest. Nie będzie. Chyba nawet nie chcę by było, bo co ja wtedy robić będę? Sama też od ideału mocno odstaję. Licytować się, że mam najgorzej, że mam w domu Potwora też nie będę. Jest różnie. Jak u każdego w życiu. 


A teraz nieidealna Matka nieidealnej Demolki idzie w końcu uczyć się na zaliczenia. Przy zamkniętych oknach, bo 40 metrów dalej wesele się tłucze... Tzn grają. Sezon się zaczął.

*o dziwo całkiem dobry dzień miała

EDIT:
drugiego "kocham" nie było. Wg Matki wyznanie było tylko rozczulającym preludium do dnia wnerwiania :)

5 komentarzy:

  1. Dokładnie :)

    A wkuwania nie zazdroszczę..
    I jeszcze ten łomot...
    A jak ze spaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo Demolka padła bez problemu. Tzn pół godziny później, bo już przysypiając stwierdziła, że jeszcze by coś pożarła...
      Okna mamy dźwiękoszczelne ;) Co sobotę się sprawdza jak się naprzeciwko remizy mieszka...

      Usuń
  2. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że nie ma dzieci niegrzecznych... Są dzieci potrzebujące więcej uwagi i w sumie z perspektywy czasu zauważam to częściej, że tak właśnie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nawet nie potrafię powiedziec, że Ona jest niegrzeczna - czasem owszemokropna, ale za chwilę przesłodka i kochana do granic. Do zjedzenia ;)

      Usuń